Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 4 min czytania

Wiśnie w czekoladzie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

-I gdzie się pan pcha? – obrzuciłam niechętnym spojrzeniem impertynenta w zielonym, wybitnie rozciągniętym swetrze. Istota wyglądała znajomo, ale to przecież jeszcze nie powód, by tracić cenne miejsce w kolejce do stoiska spożywczego. W odpowiedzi mężczyzna posłał mi pogardliwe prychnięcie, nie przesunął się jednak ani odrobinkę. -Nie słyszał pan? – dociekałam z rosnącym zdenerwowaniem. „Co sobie taki wyobraża?” – zastanowiłam się w duchu. „W ogóle ta cała moda retro wychodzi mi bokiem...” Tak – chyba nie tyle arogancki mężczyzna plus długa niczym mur berliński kolejka, a powrót socjalizmu stał się przyczyną mojej frustracji. Chociaż właściwie do tego drugiego powinnam się już przyzwyczaić, ale pierwsze pozostawało z nim w dość ścisłym związku. -Niechże się pan przesunie! – zażądałam, trzęsąc się z irytacji. -Za pozwoleniem – uśmiechnął się tamten, postanawiając widocznie za wszelką cenę nie dać się sprowokować. – Ja tu stałem pierwszy, więc... – wyczekująco zawiesił głos, z czego wydedukowałam, że to ja powinnam ustąpić. Na takie dictum krew się we mnie zagotowała, jednakże zmilczałam. „Głupek!” – wymyślałam nieznajomemu w duchu. „A na dodatek ten PRL... jako dziecko miałam o nim co najmniej mgliste pojęcie. Źródłem mojej wiedzy były na ogół wzajemnie wykluczające się opowieści starszych krewnych. Teraz zaś – mamy końcówkę dwudziestego pierwszego wieku! – wracają puste półki, gra w kapsle oraz kartki na jedną parę butów rocznie. Może i taka panuje moda, ale ja mam najwidoczniej gust z poprzedniego sezonu.” – dumałam. -Co dla pani? – wyrwał mnie z zamyślenia natarczywy głos ekspedientki. -Bochenek ciemnego chleba poproszę. -Zwariowała chyba, chleb o tej porze! – rozległo się nieprzyjemne wołanie gdzieś z dalszego

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%