Fantastyka · 4 min czytania
Wojna!
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Najjaśniejszy Imperatorze Fajski! Szopy zbierają armię! - Są wieści gdzie!? – na twarzy Imperatora malowało się duże zaniepokojenie - Na północnych peryferiach, tuż pod naszymi okopami „naokołojasnogórskimi” - Trąbić siadanego! Jest żołd czy go nie ma jeszcze w tej godzinie wyruszycie na okopy! Tu losy imperium się ważą!
Żelazne zadki są już gotowe – padł pod stopy Sasa posłaniec – Daj tylko najwspanialszy słowo - Wpierdol!
Panie Prezydencie oni znów walczą! – z rozpaczą do gabinetu wbiegł minister finansów - przez te ich ciągłe wojny nasze zarobki ze śląska zeszły do mniej mniej niż zera! Zamiast płacić podatki okradają pobliskie województwa, mamy przez to coraz to większą dziurę budżetową! - Nie bój się, będzie dobrze, posłałem tam nasze najelitarniejsze i najnieelitarniejsze wojsko a także wszystkich ochotników, flotę powietrzną i czołgi. I proszę tylko Boga by zakończyli ten spór
Niestety, historia pokaże że bóg miał siestę
Faja stał w jednym z oddalonych od linii frontu bunkrów z którego było widać wszystko co się działo lecz jego uwagę przykuła wielka pulsującą na czerwono plama na radarze po czym na horyzoncie słońce zasłoniła czarna plama. - Liniowce Rzeczypospolitej… - szepnął Jaaf po czym chwycił czerwoną słuchawkę i wykręcił 112 – Sas!? Liniowce!
Część 22 / 2
- Faja czas połączyć siły, nie będą nam psy rządo-wierne w twarz pluły!
- Panie Prezydencie oni łączą siły!
- Że kurwa co!?
Dać ognia z karabinów przeciwlotniczych – rozkazał Imperator Faji przez radiostacje wojskową – I wpuścić na teren obronny żołnierzy Saskich!
Spod ziemi powoli wysunęły się tysiące wielkich karabinów maszynowych celując prosto w chmurę. Był to wynalazek samego Faji. Dwulufowe karabiny z długościa lufy 3m i średnicą 100mm pluły pociskami z prędkością 12 na sekundę a za ich sterami zasłonięci tarczą o grubości 12 cm z polem magnetycznym siedzieli żołnierze i inżynierowie. Nagle koło niego znalazł się Sas - Ciężkie zadku są już za murami, żołnierze w Twoich