Dla dzieci · 2 min czytania
Wojtek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dawno, dawno temu, gdy żółwie nie miały jeszcze skorup i umiały szybko biegać, żył sobie mały żółwik imieniem Wojtek. Był on okropnym zabijaką i ciągle bił się z innymi zwierzętami. Jak wszystkie niegrzeczne dzieci stale chodził poobijany: a to skaleczona łapa, to zdarta skóra na plecach, to znowu siniak na głowie.
Zastanawiał się więc Wojtek, co by tu zrobić, żeby móc się bić z innymi, a jednocześnie nigdy nie zebrać lania, gdyby przypadkiem zdarzyło mu się trafić na silniejszego. Myślał, myślał, aż wymyślił. Poszedł nad strumień, gdzie bobry miały swoje żeremie i zwrócił się do najstarszego:
— Panie bobrze, pan ma taki wspaniały, płaski niczym kielnia ogon. Czy nie mógłby mi pan ulepić z gliny twardego pancerza?
Bóbr podrapał się po głowie.
— No, dobrze — odpowiedział i wziął się do roboty. Ogonem nabierał glinę, mieszał ją z wodą i glinianymi plackami…