Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Wojna · 4 min czytania

Wroni śpiew cz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

1. Obudził go czyjś krzyk , wstał , rozejrzał się dookoła , otarł spływającą po ramieniu krew, nie wiedział gdzie się znajduje, a raczej nie chciał wiedzieć. Ale wspomnienia napływały szybko i nie dały mu tego komfortu -„ Abras” - pomyślał . Rozejrzał się jeszcze raz, wszędzie było pełno ciał , przypatrzył się znajomej twarzy .... Thin patrzył się gdzieś w górę niewidomym wzrokiem , strzała tkwiła w jego sercu. Wtedy dopiero Wron zauważył że ciągle trzyma w ręce miecz , upuścił go , zdjął skórzaną zbroję i za durzy hełm. W oddali , gdzieś niedaleko centrum miasta coś się paliło, Wron popatrzył na bramę przy której stał i powoli przeszedł przez nią usiłując utrzymać równowagę i omijać ciała poległych wojowników. Wyszedł na równinę poza murami miasta ,tu też jak wszędzie pole było zasłane trupami . Patrzył półprzytomnie na trzy trebusze ustawione w równej linii , jeden z nich palił się drugi był ciągle przygotowany do strzału. Gdzieś dalej widać było namioty dowódców , pod trzecim trebuszem zauważył czyjś ruch . Podszedł chwiejnym krokiem jakieś dziesięć metrów aby lepiej się przyjrzeć temu co się ruszało , to dowódca jego oddziału próbował wstać , popatrzył na niego wściekłym wzrokiem - może pomógłbyś mi wstać psie – prawie wyszeptał . Wron dalej tylko patrzył na ... Htera. Kolejne wspomnienie – ten idiota posłał ich na pewną śmierć. Wron pozostawił go swojemu losowi , poszedł dalej. Z każdym krokiem bardziej się rozbudzał . Kolejne wspomnienia napływały do jego umysłu. Doszedł do namiotów dowództwa , minął je i wyszedł na drogę prowadzącą do jego rodzinnego miasta . Nie odwracał się , tylko szedł chwiejnym , ale i tak pewniejszym krokiem

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wroni śpiew cz.1 — czytnik · opowiadania