Wróć do katalogu

Wroni śpiew cz.1

To jedno z moich pierwszych opowiadań proszę o komentarze.

krzys, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

1. Obudził go czyjś krzyk , wstał , rozejrzał się dookoła , otarł spływającą po ramieniu krew, nie wiedział gdzie się znajduje, a raczej nie chciał wiedzieć. Ale wspomnienia napływały szybko i nie dały mu tego komfortu -„ Abras” - pomyślał . Rozejrzał się jeszcze raz, wszędzie było pełno ciał , przypatrzył się znajomej twarzy .... Thin patrzył się gdzieś w górę niewidomym wzrokiem , strzała tkwiła w jego sercu. Wtedy dopiero Wron zauważył że ciągle trzyma w ręce miecz , upuścił go , zdjął skórzaną zbroję i za durzy hełm. W oddali , gdzieś niedaleko centrum miasta coś się paliło, Wron popatrzył na bramę przy której stał i powoli przeszedł przez nią usiłując utrzymać równowagę i omijać ciała poległych wojowników. Wyszedł na równinę poza murami miasta ,tu też jak wszędzie pole było zasłane trupami . Patrzył półprzytomnie na trzy trebusze ustawione w równej linii , jeden z nich palił się drugi był ciągle przygotowany do strzału. Gdzieś dalej widać było namioty dowódców , pod trzecim trebuszem zauważył czyjś ruch . Podszedł chwiejnym krokiem jakieś dziesięć metrów aby lepiej się przyjrzeć temu co się ruszało , to dowódca jego oddziału próbował wstać , popatrzył na niego wściekłym wzrokiem - może pomógłbyś mi wstać psie – prawie wyszeptał . Wron dalej tylko patrzył na ... Htera. Kolejne wspomnienie – ten idiota posłał ich na pewną śmierć. Wron pozostawił go swojemu losowi , poszedł dalej. Z każdym krokiem bardziej się rozbudzał . Kolejne wspomnienia napływały do jego umysłu. Doszedł do namiotów dowództwa , minął je i wyszedł na drogę prowadzącą do jego rodzinnego miasta . Nie odwracał się , tylko szedł chwiejnym , ale i tak pewniejszym krokiem

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych