Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

Wspomnienia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Cierpiała. Bardzo cierpiała. Na ziemi było ciało a dusza już dawno z niej uleciała. Była sama. Nikt nie potrafił jej pomoc. Bo jak? Jak ktoś ja mógł zrozumieć skoro ona sama się nie rozumiała? W jej głowie ciągle pojawiały się niewypowiedziane słowa o wielkiej wadze. Dlaczego myślała tylko o sobie a nie o Mateuszu? Dlaczego starała się skupić uwagę wszystkich tylko na sobie? Wiedziała ze ja znienawidził. Bo kto mógł kochać osobę zachłanna i nie czuła na ból innych? Jego ostatnie słowa... "Kochałem Cię jak nikogo innego". Nie. Nie powinien. Nie powinien był jej tego mówić. Zawsze uważała ze jej nienawidzi a on ja zawsze kochał. Dlaczego wcześniej tego nie zauważyła? Może nie byłoby za późno. Może ostatnie dni życia spędziłby będąc szczęśliwym? Fakt, była jego żoną, ale tylko dla osób spoza kręgu ich bliskich. Wszyscy widzieli w nich przykładna, kochająca się parę. A jak było w rzeczywistości? Sypiali na rożnych piętrach ich wielkiego domu. Nawet posiłki spożywali z daleka od siebie. Wiec jak on mógł ja kochać?! Pamiętała ich pierwsze spotkanie. W jego banku. Ona płakała, bo nie mogła dostać kolejnej pożyczki, bez której nie przeżyłaby kolejnego tygodnia, a on, jak rycerz na białym koniu, przybył i wyratował ja z tego. Z własnej inicjatywy utworzył jej konto w banku, na które wpłacał pieniądze. Było tak przez 6 miesięcy, aż w końcu zaproponował jej małżeństwo. Dlaczego? Żeby nie trafić do wiezienia. Przyrzekał ze nie molestował tej malej, ale czy tak było naprawdę? Ona się zgodziła, bo wiedziała…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wspomnienia — czytnik · opowiadania