Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 5 min czytania

Wybór

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Krople deszczu bębniły o szybę. Siedziała w ciemnym kącie zwinięta w kłębek. Wyglądała jak mały, nieporadny kociak. Tak też się czuła. Chciała zniknąć. Choć na chwilę. Cichutko chlipała, a łzy spływały jej po policzkach. Czuła ciężar. Ciężar odpowiedzialności za podjęte decyzje. Konsekwencje ją przytłaczały. Nie umiała tego wszystkiego unieść. Nie miała osoby, która by jej pomogła. Postawiła wszystko na jedną kartę i…przegrała. Światło księżyca, które wpadało przez nieosłonięte okno było jej jedynym przyjacielem. Powoli wstała i otarła łzy. Próbowała się uśmiechnąć, przypomnieć sobie wszystkie radosne chwile, ale…to już minęło. Zmęczona położyła się na łóżku i próbowała zasnąć. Liczyła, że rano, gdy się obudzi, wszystko okaże się sennym koszmarem, a ona będzie mogła spokojnie spojrzeć w swoje lustrzane odbicie. Jednak…nie tym razem… Promyki słońca obudziły ją. Przecierając oczy spojrzała na zegarek. Godzina 6:28. Wstała, by jak co dzień zrobić sobie śniadanie. Smarując kromkę chleba próbowała nucić coś pod nosem, bo nie umiała znieść panującej w mieszkaniu ciszy. Tak, chciała się nad sobą poużalać. Chciała znaleźć osobę, która wysłucha jej opowiadania od początku do końca i przyzna jej rację. Wiedziała, że takiej nie znajdzie. Przeżuwając kęs po kęsie myślała jak wykorzysta dzień. Pójdzie na zakupy, do fryzjera, a może zrobi sobie kąpiel z pianką? Wszystko to wydawało jej się takie sztuczne, przerysowane, plastikowe. Ranę, którą sama sobie zadała nie można było wyleczyć wizytą u fryzjera! Najpierw musiałaby zrobić porządek w sercu i głowie. Zastanowić się co było, jest i będzie dla niej najważniejsze. Przyjaźń czy miłość? Miłość czy przyjaźń? Tak banalne, tak przereklamowane. Czytając gazety młodzieżowe nie raz i nie dwa nabijała się ze „słodkich idiotek”, które miały tego typu problemy. Dla niej zawsze wszystko było proste. Czarne lub białe, nigdy szare. A teraz? Teraz sama miała tego typu „problem” i nie wiedziała jak się w tym odnaleźć. Właściwie straciła i miłość i przyjaźń, choć chciała wierzyć, że uda jej się uratować to drugie. Wiedziała, że oszukuje samą siebie i dopiero po czasie widzi swój błąd, ale czy nie lepiej późno niż wcale? Czy myślała o śmierci? Tak, myślała, ale to byłoby zbyt banalne. Nagle malutkie światełko w tunelu, mała pocieszająca myśl-„Może jednak? Może mi się uda?”. Złapała za telefon komórkowy i wystukała numer. Chwila niepewności i…usłyszała! -Tak, słucham? Odczuła chłód. Chłód, który przeszył jej serce na wylot. -Hej.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wybór — czytnik · opowiadania