Wybór
Konsekwencje niewłaściwych wyborów musimy udźwignąć sami. Często jest to nie lada wyzwanie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Krople deszczu bębniły o szybę. Siedziała w ciemnym kącie zwinięta w kłębek. Wyglądała jak mały, nieporadny kociak. Tak też się czuła. Chciała zniknąć. Choć na chwilę. Cichutko chlipała, a łzy spływały jej po policzkach. Czuła ciężar. Ciężar odpowiedzialności za podjęte decyzje. Konsekwencje ją przytłaczały. Nie umiała tego wszystkiego unieść. Nie miała osoby, która by jej pomogła. Postawiła wszystko na jedną kartę i…przegrała. Światło księżyca, które wpadało przez nieosłonięte okno było jej jedynym przyjacielem. Powoli wstała i otarła łzy. Próbowała się uśmiechnąć, przypomnieć sobie wszystkie radosne chwile, ale…to już minęło. Zmęczona położyła się na łóżku i próbowała zasnąć. Liczyła, że rano, gdy się obudzi, wszystko okaże się sennym koszmarem, a ona będzie mogła spokojnie spojrzeć w swoje lustrzane odbicie. Jednak…nie tym razem… Promyki słońca obudziły ją. Przecierając oczy spojrzała na zegarek. Godzina 6:28. Wstała, by jak co dzień zrobić sobie śniadanie. Smarując kromkę chleba próbowała nucić coś pod nosem, bo nie umiała znieść panującej w mieszkaniu ciszy. Tak, chciała się nad sobą poużalać. Chciała znaleźć osobę, która wysłucha jej opowiadania od początku do końca i przyzna jej rację. Wiedziała, że takiej nie znajdzie. Przeżuwając kęs po kęsie myślała jak wykorzysta dzień. Pójdzie na zakupy, do fryzjera, a może zrobi sobie kąpiel z pianką? Wszystko to wydawało jej się takie sztuczne, przerysowane, plastikowe. Ranę, którą sama sobie zadała nie można było wyleczyć wizytą u fryzjera! Najpierw musiałaby zrobić porządek w sercu i głowie. Zastanowić się co było, jest i będzie dla niej najważniejsze. Przyjaźń czy miłość? Miłość czy przyjaźń? Tak banalne, tak przereklamowane. Czytając gazety młodzieżowe nie raz i nie dwa nabijała się ze „słodkich idiotek”, które miały tego typu problemy. Dla niej zawsze wszystko było proste. Czarne lub białe, nigdy szare. A teraz? Teraz sama miała tego typu „problem” i nie wiedziała jak się w tym odnaleźć. Właściwie straciła i miłość i przyjaźń, choć chciała wierzyć, że uda jej się uratować to drugie. Wiedziała, że oszukuje samą siebie i dopiero po czasie widzi swój błąd, ale czy nie lepiej późno niż wcale? Czy myślała o śmierci? Tak, myślała, ale to byłoby zbyt banalne. Nagle malutkie światełko w tunelu, mała pocieszająca myśl-„Może jednak? Może mi się uda?”. Złapała za telefon komórkowy i wystukała numer. Chwila niepewności i…usłyszała! -Tak, słucham? Odczuła chłód. Chłód, który przeszył jej serce na wylot. -Hej.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil dominika_joanna
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…