Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Wykąpałem się

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wykąpałem się. Bardzo dokładnie umyłem ręce, nogi, stopy. Dokładnie wyszorowałem uszy, pachy i brzuch, gdzie w pępku czasem zbiera się trochę kłaczków. Do pleców jak zwykle sięgnąłem swoim niezawodnym chwytem. Części niesforne umyłem równie dokładnie, by im się nie zdawało, że są tu ważniejsze. Zapomniałbym! Od głowy zacząłem, co napełniło wannę mnóstwem włosów, ponieważ łysieję, ale ponoć to modne. A co potem? Pomyślałem, że książka przed snem, że jeszcze się czegoś napiję i kiedy zaszedłszy do kuchni otwierałem lodówkę w poszukiwaniu bardzo zimnego napoju usłyszałem, że za oknem pada. Co ja mówię! Leje! Jak z cebra! I od razu to przeczucie, że przecież może wlewać się do piwnicy, że grozi zalanie pieca, że korki pójdą, że moje książki! Wybiegłem niemal natychmiast. W ścianę soczystego deszczu. Po trzy stopnie po mokrych schodach. Prosto do studni, by sprawdzić, czy automatyczne pompy mojego taty pompują. Ale zamiast widoku studni oczom moim ukazał się świat zawirowany. Poczułem nierealny stan poślizgnięcia, kiedy nogi, jakby ogłupiałe, zupełnie nie mogąc znaleźć dla siebie przyczepności,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%