Horror · 4 min czytania
wyliczanka strachu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wyliczanka Strachu Written by Mariusz Kroner
Rozdział I : Narodziny Strachu
23 sierpień 2009
-Buuuka kocie zastrzelę cie –krzyknęła Nela widząc jak jej mała kocica oddaje mocz na koszule którą właśnie wyprasowała. – ty mały potworze w czym ja teraz pójdę do pracy, Jezu co ja się mam z tym zwierzakiem.- dodała poczym udała się w kierunku szafy. -Czy ty zawsze musisz fundować mi pobudkę swoim , Doś wysoko oktawowym krzykiem ?!- Powiedziała Martyna powoli wysuwając głowę z pod kołdry . -Przykro mi bardzo, mogłabym gdybym choć raz mogła wyjść normalnie do pracy.- odpowiedziała. -Chodź tu kociaku – wyszeptała Martyna biorąc Bukę na ręce – dobry kotek, kochany kotek, znowu zrobiłaś pańci psikusa- dodała - SŁYSZAŁAM !!!- krzyknęła Nela z przedpokoju. - Też Cie kocham !!! Idź już idź bo się spóźnisz. - Dobra see ya wieczorem – powiedziała Nela wychodząc - To co kocie zostałyśmy same i mamy jeszcze dobrą godzinę snu-Przytuliła kota nakryła się kołdra i zasnęła. Nie minęło 15 min jak rozległ się dzwonek jej telefonu. Rozespana wstała z łóżka i zaczęła szukać telefonu żeby wyładować swą złość na biednym człeku który odważył się zadzwonić do niej o tak wczesnej porze. Kiedy w końcu znalazła telefon w kieszeni swoich spodni , lezących w koncie pokoju telefon przestał dzwonić. -Masz szczęście , kimkolwiek jesteś bo mój gniew jest niczym zemsta Belzebuba. Kiedy spojrzała na telefon by dowiedzieć się kim jest ta żałosna jednostka społeczna która właśnie ją wyrwała ze snu, okazało się ze dzwonił numer prywatny. -No to już pospałam- wymamrotała i udała się w stronę kuchni . Właśnie miała zalewać wrzątkiem herbatkę o działaniu przeczyszczającym, kiedy telefon zadzwonił ponownie. -Tak słucham?? … halo … halo – nikt nie odpowiadał . Rozłączyła się , zalała herbatę i poszła do pokoju. Usiadła w fotelu i uruchomiła laptopa żeby sprawdzić pocztę. „Masz 1 nową wiadomość” - brak nadawcy ?? Dziwne. Kliknęła na…