Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 5 min czytania

Wyprasowałam osiem męskich eleganckich koszul.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wyprasowałam osiem męskich eleganckich koszul. Pierwsza z nich była biała i strasznie pognieciona. Nastawiłam żelazko na odpowiednią temperaturę, nalałam do niego wody i zaczęłam prasować ruchami spokojnymi, ale z pełnym zdecydowaniem. Naciskając od czasu do czasu zraszacz oraz pryskając środkiem z krochmalem ułatwiającym prasowanie, firmy „Klaro”, przesuwałam żelazko wzdłuż rękawa, w górę i w dół pleców oraz zatrzymywałam się na moment na niesfornych mankietach. Potem, bawiąc w coś, co nazywam slalomem między guzikami, a czego slalomem zupełnie nazwać nie można, wyrównałam koszulowe poły oraz kilka razy przemknęłam po uprzednio obficie zroszonym kołnierzyku, by na koniec efekt gładkości ocenić krytycznie na wieszaku wieszając wyprasowaną. Druga z nich była biała i strasznie pognieciona. Nastawiłam żelazko na odpowiednią temperaturę, nalałam do niego wody i zaczęłam prasować ruchami spokojnymi, ale z pełnym i mocnym zdecydowaniem. Naciskając od czasu do czasu zraszacz oraz pryskając środkiem z krochmalem ułatwiającym prasowanie, firmy „Klaro”, przesuwałam żelazko wzdłuż rękawa, w górę i w dół pleców oraz zatrzymywałam się na niesfornych mankietach. Potem, bawiąc w coś, co nazywam slalomem między guzikami, a czego slalomem zupełnie nazwać nie można, wyrównałam koszulowe poły oraz kilka razy przemknęłam po uprzednio obficie zroszonym kołnierzyku, by na koniec efekt gładkości ocenić krytycznie na wieszaku wieszając wyprasowaną. Trzecia z nich była biała i bardzo pognieciona. Nastawiłam żelazko na tę samą temperaturę, nalałam do niego wody i zaczęłam prasować z pełnym zdecydowaniem. Naciskając zraszacz oraz pryskając środkiem z krochmalem, firmy "Klaro", przesuwałam żelazko wzdłuż rękawa, w górę i w dół pleców oraz zatrzymywałam się na chwilę na mankietach. Potem, bawiąc się w coś, co nazywam szaleńczym slalomem między guzikami, a czego slalomem zupełnie nazwać nie można, wyrównałam poły oraz kilka razy przemknęłam po zroszonym kołnierzyku, by na koniec efekt gładkości ocenić na wieszaku wieszając wyprasowaną. Czwarta z nich była biała i pognieciona. Nastawiłam żelazko i zaczęłam prasować ruchami spokojnymi z pełnym zdecydowaniem. Naciskając zraszacz oraz pryskając środkiem z krochmalem przesuwałam żelazko wzdłuż rękawa, po plecach oraz po mankietach. Potem, prasowałam między guzikami, wyrównałam koszulowe poły oraz kołnierzyk. Na koniec okaz gładkości powiesiłam na wieszaku. Piąta z

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wyprasowałam osiem męskich eleganckich koszul. — czytnik · opowiadania