Inne · 2 min czytania
Wyskoczywszy złamał sobie kawałek paznokcia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wyskoczywszy złamał sobie kawałek paznokcia. Nie lubił łamać paznokci, ale skoro zaczął od wyskoczywszy, to musiał być paznokieć. Wzruszył ramionami, powiedział trudno i zaczął biec. Biec, by zaraz się potknąć. Bo skoro złamało się paznokieć, trzeba było się potknąć. Potknięcie bolesne, jak sam na sekundę przed potknięciem zawyrokował. Uderzył, przeleciał nad własną głową i zatrzymał twarzą na asfalcie. Zerknął na stopę, która dziwnie przekręcona leżała kilka metrów od niego. Zaklął siarczyście, bo stopa zawsze miała być później, a nie zupełnie na początku, gdzie zazwyczaj