Inne · 2 min czytania
Wyznania
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czasami jest cicho. Wtedy siadam na parapecie okna i patrzę jak zielona trawa unosi się i popada, muskana podmuchami wiatru. Patrzę na nią i czuję jak w mojej duszy kwitnie wiosna.
Boję się zamykać oczy. A gdy są zamknięte, boje się je otworzyć. W pustym pokoju nie ma nikogo po za mną i pluszowymi maskotkami. Jest duży szary miś, który kiedyś był biały, jest Pan Królik z naderwanym uchem, łaciaty pies z pociętym ogonem, żółciutka kaczuszka bez oka i cała reszta zabawek. Jest mi z nimi tak wesoło, przyjemnie, czuje się taka spokojna…
Boje się czekającego pod łóżkiem potwora, i gigantycznych monstrów śpiących w szafie. Ale najbardziej boje się wielkich, szorstkich, owłosionych rąk z grubymi palcami. Wciskam wtedy głowę między poduszki i płaczę lub nie.
Czasami patrzę w sufit - wysoki, zielony. Razem z mamą namalowałyśmy na nim kwiaty, żeby mi było weselej kiedy zasypiałam i…