Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Melodramat · 4 min czytania

Wznieś dłoń ku górze / cz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

-Daniel, stopa wyżej. Skup się, do cholery, jeśli chcesz dostać to stypendium! -grzmiała Abby, trener Danny'ego. To dobry dzieciak - myślała - ale brak mu wiary we własne siły. - westchnęła. Słońce tego dnia zdawało się dodawać energii nawet jej, wielbicielce Norweskich wycieczek fakultatywnych. Schowała parę mocno zużytych baletek do skórzanej torby, i mrużąc oczy patrzyła jak jej najpilniejszy uczeń wykonuje kolejne perfekcyjne piruety. Na pierwszy rzut oka wydawał się tancerzem idealnym. Czy aby na pewno? Szkoła baletowa niewiele różni się od ośrodków zamkniętych dla trudnej młodzieży. Tutaj każdy walczy o przetrwanie. Wygrywają nie najzdolniejsi, a najsilniejsi. Rywalizacja dostrzegalna jest w prostych, codziennych czynnościach, jak gdyby lepiej wypieczony tost dla trenera był przepustką do lepszego życia. Życia, na które nie są przygotowani ci, których krew i pot gosposia codziennie spiera z kolejnych par ekskluzywnych getrów, i aksamitnych podkoszulków podszytych złotą nitką. Słońce przybiera na sile. Abby zerka na marmurowy zegar ścienny i głośnym klaśnięciem oznajmia koniec zajęć. Uczniowie mijają ją kolejno, zdyszani, co chwila przekrzykując się i poszturchując. Zmierzając w stronę szatni i kabin prysznicowych, widzi jak rośnie ich ego, niczym tancerka unosząca dłoń, lekki pył otaczający jej nagie zniszczone stopy. Rok 1981, showcase na deskach Bostońskiego teatru. Słony smak wspomnień jest jak sława, zamazuje kontury i uniemożliwia jasność widzenia. Patrząc na tych młodych ludzi, widzi siebie sprzed lat. Małą Abby, ślepo wierzącą w ideały o których do dziś zapomniała.

***

Niedomyty talerz to dolar mniej. Stos niedomytych talerzy to kilka cholernych dolców mniej. Drzwi otwierają się gwałtownie i staje w nich…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wznieś dłoń ku górze / cz.1 — czytnik · opowiadania