Komedia · 6 min czytania
"Zaczarowana" - recenzja filmu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Z bajki wprost w rzeczywistość
"Przecież gdzieś można życ długo i szczęśliwie" to zdanie jest głównym przesłaniem filmu "Zaczarowana". Film opowiada o zagubionej w realnym świecie baśniowej księżniczce Giselle, która szuka swego księcia i marzy o "miłosnym pocałunku", któremu - jak mówi - nikt sie nie oprze. Wspaniały film dla całej rodziny i nie tylko:) 11. lutego bieżącego roku miałam okazję obejrzeć ten optymistyczny film w jednym z wrocławskich Multikin ulokowanym w Arkadach. Autorem dzieła jest Kevin Lima, urodzony w 1962 roku w Ameryce. Kształcił się w szkole filmowej w Kalifornii. Oprócz "Zaczarowanej" stworzył również filmy: "102 Dalmatyńczyki" oraz "Legenda Tarzana". Bywał również animatorem bajek, producentem (np. "Eloise w hotelu Plaza") oraz podkładał głos postaciom (np. w filmie "Zaczarowana" jako sygnalizator w Nowym Yorku). Przez krótki czas pracował w studio Disney'a. Ma żonę, która również jest animatorem bajek. Film ten cechuje wybitna, starannie dobrana obsada. Aktorzy wykazali się świetnym wyczuciem przy "wczuwaniu" się w otrzymane role. Swą sympatyczną naiwnością i miłością do otoczenia olśniewała Amy Adams, w tytułowej roli księżniczki Giselle. Oczywiście każda księżniczka musi mieć swego księcia na białym koniu. Tym razem tę zaszczytną rolę otrzymał James Mardsen, wcielając się w nieco niezdarnego, ale dobrotliwego księcia Edwarda. Patrick Dempsey oraz Rachel Covey stworzyli świetnie zgraną rodzinę jako Robert i Morgan, a w realnym świecie towarzyszyła im Indina Menzel w roli Nancy, czyli narzeczonej Roberta. Wszystko wspaniale, jednak czymże byłaby baśń bez "czarnego charakteru", który będzie utrzymywał widzów w napięciu swym niegodnym postępowaniem? I własnie tutaj miejsce dla siebie znalazł Timothy Spall jako Nathaniel i być może nie byłby on taki okrutny (zważając na jego nagłą zmianę w scenie finałowej), gdyby nie zła królowa Narrisa, którą świetnie przedstawiła Susan Sarandon, a w której podkochiwał się Nathaniel. Pani Susan, mam jedynie nadzieję, że w realnym życiu nie jest pani aż tak mściwą i okrutną osobą:) Na ostateczny sukces dzieła złożyło się oczywiście wiele więcej elementów, niż jedynie reżyser oraz aktorzy. Elementy te wykonane zostały przez światowej klasy specjalistów z dziedziny filmowej. Film nie powstałby bez scenariusza napisanego przez Billa Kelly'ego oraz zdjęc, którymi zajął się Don Burgess. Montażem zaś zajeli się Gregory Perler oraz Stephen A. Rotter, a barwna scenografia stała się dziełem Johna Kasardam Georga DeTilla Jr., a także Stuarta Wurtzel'a. Postacie (szczególnie te, wywodzące się z bajki)…