"Zaczarowana" - recenzja filmu
Mam nadzieję, że recenzja zachęci do obejrzenia tego świetnego filmu. Naprawdę warto;);)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Z bajki wprost w rzeczywistość
"Przecież gdzieś można życ długo i szczęśliwie" to zdanie jest głównym przesłaniem filmu "Zaczarowana". Film opowiada o zagubionej w realnym świecie baśniowej księżniczce Giselle, która szuka swego księcia i marzy o "miłosnym pocałunku", któremu - jak mówi - nikt sie nie oprze. Wspaniały film dla całej rodziny i nie tylko:) 11. lutego bieżącego roku miałam okazję obejrzeć ten optymistyczny film w jednym z wrocławskich Multikin ulokowanym w Arkadach. Autorem dzieła jest Kevin Lima, urodzony w 1962 roku w Ameryce. Kształcił się w szkole filmowej w Kalifornii. Oprócz "Zaczarowanej" stworzył również filmy: "102 Dalmatyńczyki" oraz "Legenda Tarzana". Bywał również animatorem bajek, producentem (np. "Eloise w hotelu Plaza") oraz podkładał głos postaciom (np. w filmie "Zaczarowana" jako sygnalizator w Nowym Yorku). Przez krótki czas pracował w studio Disney'a. Ma żonę, która również jest animatorem bajek. Film ten cechuje wybitna, starannie dobrana obsada. Aktorzy wykazali się świetnym wyczuciem przy "wczuwaniu" się w otrzymane role. Swą sympatyczną naiwnością i miłością do otoczenia olśniewała Amy Adams, w tytułowej roli księżniczki Giselle. Oczywiście każda księżniczka musi mieć swego księcia na białym koniu. Tym razem tę zaszczytną rolę otrzymał James Mardsen, wcielając się w nieco niezdarnego, ale dobrotliwego księcia Edwarda. Patrick Dempsey oraz Rachel Covey stworzyli świetnie zgraną rodzinę jako Robert i Morgan, a w realnym świecie towarzyszyła im Indina Menzel w roli Nancy, czyli narzeczonej Roberta. Wszystko wspaniale, jednak czymże byłaby baśń bez "czarnego charakteru", który będzie utrzymywał widzów w napięciu swym niegodnym postępowaniem? I własnie tutaj miejsce dla siebie znalazł Timothy Spall jako Nathaniel i być może nie byłby on taki okrutny (zważając na jego nagłą zmianę w scenie finałowej), gdyby nie zła królowa Narrisa, którą świetnie przedstawiła Susan Sarandon, a w której podkochiwał się Nathaniel. Pani Susan, mam jedynie nadzieję, że w realnym życiu nie jest pani aż tak mściwą i okrutną osobą:) Na ostateczny sukces dzieła złożyło się oczywiście wiele więcej elementów, niż jedynie reżyser oraz aktorzy. Elementy te wykonane zostały przez światowej klasy specjalistów z dziedziny filmowej. Film nie powstałby bez scenariusza napisanego przez Billa Kelly'ego oraz zdjęc, którymi zajął się Don Burgess. Montażem zaś zajeli się Gregory Perler oraz Stephen A. Rotter, a barwna scenografia stała się dziełem Johna Kasardam Georga DeTilla Jr., a także Stuarta Wurtzel'a. Postacie (szczególnie te, wywodzące się z bajki)…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Kallisto
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…