Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

przyjazn · 2 min czytania

zapiski z samotności

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Przyszło. Powoli. Stanowczo. Znów.

Kończące się lato malało coraz bardziej w cieniu ponurych, porannych utrapień i dżdżystych, zimnych nocy. Krajobrazy szeleszczące od wiatru, co jakby chciał urwać głowę, wcale nie odganiały smutku.

Co roku sprzedają w aptekach lek na jesienne zwątpienie i cóż, kiedy przed oczyma na złość, wciąż nieuchronny, metaliczny blask chłodów. Nawet kąpiel w żółto-czerwonej fontannie klonów na bardzo krótko przywraca uśmiech, – zamiast radości przywołując wspomnienia z dzieciństwa.

Wizje… zaprojektowane by cieszyć… dla psychologa oznaka zniewolenia i potrzeba niezwłocznej rozmowy.

Poranny mróz wysrebrzył kwiaty. Patrzą obumarłe, zastygłe

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
zapiski z samotności — czytnik · opowiadania