Inne · 5 min czytania
Zbyszek part two
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Słoneczne promienie przedzierają się przez kwiatki gęsto utkanej firany i malując organiczne formy na twarzy Zbyszka uwypuklają jednocześnie jej niedbałe kształty. Zbyszek się budzi, kwiatki więdną. Jego ciało, wygodnie dotąd wkomponowane w czerwoną sofę, zaczyna się obracać, a za nim, z niewielkim opóźnieniem, podąża głowa osuwając się na przemian w prawo lub lewo jakby w ucieczce przed promieniami. Następnie otwierają się szeroko usta i pozwalają dojść do głosu wnętrznościom, które chórem, w nieładnej i przeciągłej melodii, budzą resztę członów ciała. Źrenice rozwierają się niespiesznie, pozwalając oczom przyzwyczaić się do światła, ręce przebierają w poszukiwaniu pilota telewizyjnego i znajdują go w końcu pod obfitym cielskiem, do którego są mimowolnie przytwierdzone, następnie palce niecierpliwie poszukują odpowiedniego przycisku badając opuszkami całą powierzchnię pilota i w końcu jest. Ekran jaśnieje, słońce blednie. Twarz Zbyszka zaczyna nabierać naturalnego, właściwego jej wyrazu, ręce, już spokojnie, opadają na pościel nieznacznie ją deformując, palce rąk, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, delikatnie pieszczą brzeg obudowy pilota. Kolejny dzień się zaczął, dzień bez czasu i miejsca, bez trosk i obowiązków. Zbyszek leży, nie ma zamiaru się umyć, przygotować śniadania, przywitać żony, pójść na spacer, odwiedzić sąsiada, przeczytać gazetę, pracować, żyć. Jedyną aktywnością, do której jest zdolny to krzyk. Długi, głośny i posiadający w swojej treści imię Irenka. W tym momencie pojawia się jego żona. Stara kobieta, niezwykle cierpliwa do upierdliwości Zbyszka. Jest bardzo niska z wielką, w stosunku do reszty ciała, głową, ma głębokie oczodoły z małymi ślepiami, opadnięte policzki, jakby czekały na zapełnienie pokarmem, a między nimi, niezwykle pasujące do całości, wąskie usta z mocno wysuniętą do przodu górną wargą. Zajmuje się głównie gotowaniem, sprzątaniem i robieniem zakupów. Co rano spełnia powinność względem męża i wyręcza go w czym tylko może. Czasami zbyt gorliwie. A Zbyszek bardzo nie lubi sytuacji, kiedy…