Erotyka · 5 min czytania
Zdrada zdradzie nie równa, czyli każde do szeregu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Anna Maria Wesołowska przedstawia sprawę rozwodową pt. Zdrada zdradzie nie równa, czyli każde do szeregu równa
- Pan Piotr Nowakowski i Pani Teresa Nowakowska proszeni są na salę.
Wchodzi najpierw ona, pewnym krokiem obdarzając każdego swym ciepłym uśmiechem.Zajmuje miejsce. Po niej wchodzi on ledwo powłócząc nogami,zrezygnowany i załamany. Patrząc tępym wzrokiem w podłogę.
- Zaczynamy sprawę rozwodową pomiędzy Panią Teresą Nowakowską a Panem Piotrem Nowakowskim. Jako przyczynę podajecie państwo zdradę przez partnera. Więc słucham, kto kogo zdradził?
- To jego wina. Byłam mu wierna, byłam najlepszą kobietą jaka się temu ofermie trafiła. Zawsze miał mnie przy sobie. Nawet jak nie pracował to go utrzymywałam. Oddałam mu serce i duszę. A on jak mi się odpłacił. Uciekł ode mnie zostawiając mnie bez środków do życia i z długami. Właśnie dostałam nowe mieszkanie. Mieliśmy się przeprowadzić. I wtedy kiedy go najbardziej potrzebowałam, zostawił mnie i od razu wskoczył na inną.Z wszystkimi mężczyznami jest jak z dziećmi, każdego trzeba niańczyć. Są nieodpowiedzialni i zachowują się jak gówniarze. Nigdy chyba nie dorosną, zawsze pozostaną dziećmi, które trzeba będzie zawsze się opiekować. Są nie punktualni, zawsze się spóźniają zajęci swymi dziecinnymi sprawami. Nigdy nie potrafią podejmować samodzielnych decyzji, są niezdecydowani i niezrównoważeni. Zawsze oglądają się za każdą, która zakręci mocniej pupą. Słowo wierność dla nich nie istnieje, nie rozumieją tego słowa. W ogóle nie rozumieją niczego i z niczego nie zdają sobie sprawy. Są nieokrzesani i prymitywni. Nie mają pojęcia o romantyzmie i poezji serca. Niczego właściwie nie dostrzegają, wszystko trzeba im tłumaczyć po sto razy za nim cokolwiek do nich dotrze. Nie słuchają co się do nich mówi i nic nie potrafią powiedzieć nam coś miłego. Ciągle tylko ten bełkot. Słuchają się każdego, kto tylko zwróci ich uwagę i pójdą za każdym kto twierdzi że tylko oni się liczą, na nas właściwie nie zwracają uwagi. Są najgłupsi z wszystkich form żyjących na ziemi, ale jak bez nich żyć...ach...
- Wysoki sądzie kochałem ją. Kochałem ją za to że jest, za to że mam się do kogo przytulić, za to że w końcu miałem dla kogo żyć, o kim marzyć, za kim tęsknić. O kim śnić. Z kim spacerować w wolne dni od pracy. Komu kupować kwiaty. Szeptać do ucha czułe słówka. Oddychać jednym rytmem. Zasypiać się i budzić. Kochać się i…