Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 5 min czytania

Żegnajcie – czyli pamiętnik samobójcy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Polna droga... Wyścielona kwiatami i pąkami róż. Radosną melodie grają obijające się o siebie źdźbła trawy... Rozwalająca się po ziemi warstwa powietrza uderza w dmuchawca który rozpada się na tysiące części. Spokojna cisza... Wszystko stanęło i przestało się odzywać. Nawet piękno latających wkoło ptaków przycichło. Nade mną pojawiła się czarna chmura... Chmura która nie wróżyła nic dobrego... Raczej kolejny negatywny współczynnik jaki ma wpłynąć na me życie. Niebezpieczne ciemność pojawiła się wokoło. Wszystkie niegdyś wesołe owady i ptaki schowały się i pozostały tam zostawiając mnie samego. Odebrano mi tą radość... Radość oglądania przyrody piękną, taką jaką jest... Teraz już widzę tylko ciemność i pustkę, w miejscu w którym niegdyś było pięknie. Nie pozostaje mi więc nic innego jak wstać i udać się do swego mieszkania. Długa droga mnie czeka i wiele miejsc przebędę zanim spokojnie zasnę. Gdy stałem z czarnych chmur spadły pierwsze krople deszczu. Jedne spadły na mnie. Kolejne kapały już na ziemię, tworząc błoto które umiarkowanie brudziło mi buty. Ruszyłem więc ku swego domu... Tylko prowizorycznego domu. Przechodziłem przez wielki tunel. Wykładany kafelkami, zniszczonymi już przez czas. Ciemność sprawiała iż wahałem się ruszyć przed siebie, ale mimo to wolnym krokiem brnąłem przed siebie. Popisane ściany i brudny korytarz. Po krótkiej drodze skończył się a ja znów na deszczu stałem przy skrzyżowaniu... Po długiej jeszcze drodze znalazłem się w domu. Tu byłem już troszkę szczęśliwszy... W końcu światło... Nie pozostało mi nic innego jak zasiąść przed swym komputerem... Jakiż to zły moment mnie spotkał gdy okazało się że straciłem prąd w mieszkaniu... Nie wiedziałem i nie wiem nawet teraz dlaczego... Teraz jestem w dziwnej pozycji... Oblany łzami... Myślę jak to się stało że wyglądam tak jak teraz. Poszarpane ubrania... Jutro stracę mieszkanie... Straciłem przyjaciół i rodzinę... Nie ma dla mnie już nic... Kompletna pustka. Zastanawiam się czy można to jeszcze zmienić. Iść do pracy... Żadnej pracy nie mogę znaleźć... Potrzebują ludzi z samochodem... Mam wykształcenie i prawo jazdy, ale... Skąd mam wziąć samochód ?? Ukraść ?? Bezcelowe jest moje szukanie w myślach. Choćbym dostał pracę i tak nie będę dobrym pracownikiem. Nigdy nie potrafię się…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Żegnajcie – czyli pamiętnik samobójcy — czytnik · opowiadania