Żegnajcie – czyli pamiętnik samobójcy
Każdy z nas może zginąć w każdej chwili... Ale nie zapomniajmy o tych którzy zginęli przez depresję...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Polna droga... Wyścielona kwiatami i pąkami róż. Radosną melodie grają obijające się o siebie źdźbła trawy... Rozwalająca się po ziemi warstwa powietrza uderza w dmuchawca który rozpada się na tysiące części. Spokojna cisza... Wszystko stanęło i przestało się odzywać. Nawet piękno latających wkoło ptaków przycichło. Nade mną pojawiła się czarna chmura... Chmura która nie wróżyła nic dobrego... Raczej kolejny negatywny współczynnik jaki ma wpłynąć na me życie. Niebezpieczne ciemność pojawiła się wokoło. Wszystkie niegdyś wesołe owady i ptaki schowały się i pozostały tam zostawiając mnie samego. Odebrano mi tą radość... Radość oglądania przyrody piękną, taką jaką jest... Teraz już widzę tylko ciemność i pustkę, w miejscu w którym niegdyś było pięknie. Nie pozostaje mi więc nic innego jak wstać i udać się do swego mieszkania. Długa droga mnie czeka i wiele miejsc przebędę zanim spokojnie zasnę. Gdy stałem z czarnych chmur spadły pierwsze krople deszczu. Jedne spadły na mnie. Kolejne kapały już na ziemię, tworząc błoto które umiarkowanie brudziło mi buty. Ruszyłem więc ku swego domu... Tylko prowizorycznego domu. Przechodziłem przez wielki tunel. Wykładany kafelkami, zniszczonymi już przez czas. Ciemność sprawiała iż wahałem się ruszyć przed siebie, ale mimo to wolnym krokiem brnąłem przed siebie. Popisane ściany i brudny korytarz. Po krótkiej drodze skończył się a ja znów na deszczu stałem przy skrzyżowaniu... Po długiej jeszcze drodze znalazłem się w domu. Tu byłem już troszkę szczęśliwszy... W końcu światło... Nie pozostało mi nic innego jak zasiąść przed swym komputerem... Jakiż to zły moment mnie spotkał gdy okazało się że straciłem prąd w mieszkaniu... Nie wiedziałem i nie wiem nawet teraz dlaczego... Teraz jestem w dziwnej pozycji... Oblany łzami... Myślę jak to się stało że wyglądam tak jak teraz. Poszarpane ubrania... Jutro stracę mieszkanie... Straciłem przyjaciół i rodzinę... Nie ma dla mnie już nic... Kompletna pustka. Zastanawiam się czy można to jeszcze zmienić. Iść do pracy... Żadnej pracy nie mogę znaleźć... Potrzebują ludzi z samochodem... Mam wykształcenie i prawo jazdy, ale... Skąd mam wziąć samochód ?? Ukraść ?? Bezcelowe jest moje szukanie w myślach. Choćbym dostał pracę i tak nie będę dobrym pracownikiem. Nigdy nie potrafię się…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Sitek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…