Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

fantastyka · 4 min czytania

Ziemia Obiecana.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

~Podejdź... Weźmy się za ręce i stwórzmy razem nową historię… Nowe przeznaczenie.

Ciężkie krople deszczu spływały po czarnym płaszczu przycupniętej na kamieniu dziewczyny. Woda moczyła jej jasne włosy, tworząc delikatne fale opadające wzdłuż szyi. Dziewczyna zmrużyła oczy i spojrzała w kierunku walącego się zamku. Zewsząd dało się słyszeć nawoływania żołnierzy, coraz szybciej zbliżających się w jej stronę. Z jej ust wydobyło się przeciągłe westchnienie. Więc nadchodził koniec… Ale ona niczego nie żałowała… Syknęła z bólu, gdy próbowała się podnieść. To na nic. Wszędobylskie błoto sprawiło, że upadła i skręciła nogę w kostce. Cholera, jak to boli! Nadal czujnie obserwowała strażników pałacu, zmierzających prosto na nią. Zapewne nie mogą pojąć, jak taka delikatna osóbka może być doskonale wyszkoloną morderczynią i trucicielką. Teraz i jej nie mieściło się to w głowie. Czuła się taka bezradna i zagubiona. Ach, jak ona tego nienawidziła…Gdyby nie ten ohydny deszcz i śliskie kałuże, już dawno byłaby poza murami królestwa. Całkowicie bezpieczna. Hm, może nie powinna się w to wszystko pakować, ale jakoś nie potrafiła się zdobyć nawet na nikłe wyrzuty sumienia. Przecież uratowała ten kraj od głodu, nędzy i ubóstwa, zabijając człowieka, który do tego wszystkiego doprowadził. Króla… Wiedziała, że za jakieś sto lat zostanie mianowana bohaterką narodową, a bardowie będę śpiewać hymny na jej cześć. Sama nigdy nie zabijała bez potrzeby i starała się to robić w miarę łagodny sposób. Wiedziała, że władca nie cierpiał, chociaż w pełni

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%