Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 6 min czytania

Złe uczucia cz3/4

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kaszmirska nadal się nie poruszała. Nie wiedziała co się dzieje. Najlepszym rozwiązaniem wydawało jej się oczekiwanie. Pojazd wciąż stał. Karwowska stwierdziła, że coś przykuło uwagę żołnierzy. Najprawdopodobniej skanowali teren. Szukali żywych istot. Wystarczyło się nie ruszać. Modliła się w myślach, aby Anna wytrzymała. Lada chwila żołnierze ruszą do przodu, a wtedy czeka ich przykra niespodzianka. Tylko niech zachowa spokój. Niech wytrzyma. Minęło pięć minut, a pojazd wciąż stał. Nagle Czarna poczuła strach. Za jej plecami było rozwidlenie, a ona wyraźnie słyszała kroki dochodzące z obu odnóg. Wszystko stało się jasne. Żołnierze wiedzieli, o ich istnieniu. Chcieli przed atakiem zamknąć im odwrót. Musiała szybko podjąć decyzję. Już wiedziała, że umrze. Nie liczyła, że uda jej się uciec. Od dawna pogodziła się z tym, że zginie w walce. Żal jej było jedynie, że już nigdy więcej nie będzie mogła rozmawiać z Szarą, być przy niej. Lecz jako żołnierz oswoiła się z myślą, że nie dożyje starości. Mogła wybiec teraz i strzelając do żołnierzy paść martwa, ale wiedziała, że wtedy zabije jedyną osobę, którą kocha. Poczuła łzy na policzku. Tak dawno nie płakała. Napastnicy się zbliżali.

Szara wciąż czekała. Nagle usłyszała chrzęst transportera, to poruszały się działa na pojeździe. Celowali. Połknęła ślinę i usłyszała szum. Szum wystrzeliwanych pocisków. Automatycznie wcisnęła guzik. Straszliwy huk rozniósł się w powietrzu. Mina, która miała wybuchnąć pod dużym pojazdem i zostać stłumiona, wybuchała na otwartej przestrzeni. Fala uderzeniowa zerwała deski i szmaty, w śród których leżała Anna. Teraz już nie miała wyboru, rzuciła granat w pojazd i zaczęła uciekać w stronę Czarnej. Trafiła na tyle celnie, że uszkodziła jedno z działek. Ale pozostały jeszcze trzy, które rozpoczęły ostrzał. - Aniu na ziemię! – wrzasnęła Sandra biegnąca w jej stronę. – Pod ścianę i na ziemię! Szara skoczyła w bok i klęcząc zaczęła ostrzeliwać transporter. Kiedy z kłębów kurzu wybiegła Czarna, działka przestały strzelać. - Rzućcie broń! – usłyszała za plecami. Kilku żołnierzy strzelało w powietrze. Puściła serię z karabinu w ich kierunku, odpowiedzieli ogniem, ale żaden jej nie trafił. Strzelali wyraźnie obok. Padła tuż przy Ani. Sprawdziła czy Kaszmirska nie jest ranna i nieświadomie objęła ją mocno. Dziewczyna odpowiedziała tym samym. Wpatrywały się przez moment w swoje oczy. Żołnierze czekali. - Aniu posłuchaj – szepnęła jej wprost do ucha. Czuła jej zapach i nie potrafiła powstrzymać łez. – Oni nie chcą mnie zabić. Już dawno byłybyśmy martwe. Chcą mnie żywą. Masz szansę, aby uciec. Ja zginę, ale tobie może się

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Złe uczucia cz3/4 — czytnik · opowiadania