Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 3 min czytania

Złoty motyl

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Lekko unoszę głowę i spoglądam na niebo. Ptaki lecą jakby w zwolnionym tempie.

Ludzie szybko mnie mijają i żaden z nich nie zwraca na mnie uwagi. Zupełnie jakbym była niewidzialna. A może jestem ? Nie wiem, nikt mi nie powiedział zanim tu trafiłam. Wszyscy wpatrzeni są gdzieś w dal, pędzą do miejsc, w których wcale nie chcą się znaleźć. A gdyby tak na chwilę oderwali się od ziemi i ulecieli tak jak te ptaki? Może zdaliby sobie sprawę z bezcelowości ich życia i po prostu coś zmienili.

Nagle wszystko się zatrzymuje, w jednej sekundzie czas zwyczajnie staje. Wiem, że mam tylko chwile, ale nie chcę się śpieszyć.

Podchodzę do kobiety znajdującej się najbliżej mnie. Jest zatroskana i prawdopodobnie śpieszy się do pracy. Przyglądam się jej. Ma brązowe oczy i cienkie, jasne włosy opadające na ramiona. Nigdy nie widziałam takich oczu z bliska, my wszyscy mamy zielone z białymi plamkami. Niby w różnych odcieniach ale jednak wszystkie takie same.

Delikatnie dotykam jej twarzy. Jej skóra jest szorstka. Opuszkami palców przejeżdżam po ustach, tylko po to żeby pojawił się na nich lekki, ledwie widoczny uśmiech i chociaż wydaje się słaby i nikły to jednak może zdziałać cuda.

Unoszę rękę i wyrywam jedno pióro z moich skrzydeł. Wkładam je do torebki tej kobiety. Miejsce z którego je wyrwałam lekko krwawi. Czerwień wśród bieli od razu rzuca się w oczy.

Nadal nikt się nie porusza, jeszcze mam czas. Idę do następnej osoby. Tym razem to mężczyzna rozmawiający przez…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Złoty motyl — czytnik · opowiadania