Wróć do katalogu

Złoty motyl

Moje pierwsze opowiadanie o uśmiechu i o tym czego nie widzimy.

Marysia11, opublikowano , 3 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Lekko unoszę głowę i spoglądam na niebo. Ptaki lecą jakby w zwolnionym tempie.

Ludzie szybko mnie mijają i żaden z nich nie zwraca na mnie uwagi. Zupełnie jakbym była niewidzialna. A może jestem ? Nie wiem, nikt mi nie powiedział zanim tu trafiłam. Wszyscy wpatrzeni są gdzieś w dal, pędzą do miejsc, w których wcale nie chcą się znaleźć. A gdyby tak na chwilę oderwali się od ziemi i ulecieli tak jak te ptaki? Może zdaliby sobie sprawę z bezcelowości ich życia i po prostu coś zmienili.

Nagle wszystko się zatrzymuje, w jednej sekundzie czas zwyczajnie staje. Wiem, że mam tylko chwile, ale nie chcę się śpieszyć.

Podchodzę do kobiety znajdującej się najbliżej mnie. Jest zatroskana i prawdopodobnie śpieszy się do pracy. Przyglądam się jej. Ma brązowe oczy i cienkie, jasne włosy opadające na ramiona. Nigdy nie widziałam takich oczu z bliska, my wszyscy mamy zielone z białymi plamkami. Niby w różnych odcieniach ale jednak wszystkie takie same.

Delikatnie dotykam jej twarzy. Jej skóra jest szorstka. Opuszkami palców przejeżdżam po ustach, tylko po to żeby pojawił się na nich lekki, ledwie widoczny uśmiech i chociaż wydaje się słaby i nikły to jednak może zdziałać cuda.

Unoszę rękę i wyrywam jedno pióro z moich skrzydeł. Wkładam je do torebki tej kobiety. Miejsce z którego je wyrwałam lekko krwawi. Czerwień wśród bieli od razu rzuca się w oczy.

Nadal nikt się nie porusza, jeszcze mam czas. Idę do następnej osoby. Tym razem to mężczyzna rozmawiający przez…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych