Aktualności · 3 min czytania
Złudzenia I, II, III
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
ZŁUDZENIA
Żyję w swoim świecie W świecie marzeń i złudzeń Spoglądam czasem przez okno, w dół, na inny świat Choć nigdy nie wychodzę na zewnątrz Odgrodzony jestem czteroma ścianami Żyję złudzeniami Czasami się upijam Wtedy między innymi mogę przebywać Jestem na samym szczycie Wolny, choć samotny Kiedyś mój domek z kart runie A moje ciało w proch się rozsypie Lecz na razie jestem na szczycie
ZŁUDZENIA II
Stoję na samej góry szczycie Za sobą pozostawiłem ulotne pragnienia Drogę wyżłobiłem własnymi rękoma W nasiąkłej od łez i zakrzepłej skale Choć wiele razy upadałem I staczałem się do jej podnóża To mimo to, za każdym razem na nogi wstawałem I wędrówkę swą od nowa rozpoczynałem Wiem że szczyt góry jest mym celem Ostatnim miejscem wędrówki człowieka I ten kto ku celowi wędruje Samego siebie w końcu odnajduje Wspinając się, nic się wokół mnie nie zmieniało wszystko było jednakowo nabrzmiałe Serce me coraz mniej zajadle tłukło Myśli me coraz mniej śpiewały Morze bezkresne w którym tak wiele razy nurkowałem Z wysoka jest takie bezdusznie małe Pozbywam się ciężaru, który przygniata mnie do ziemi Który me kroki niezmiernie wydłuża Coraz lżej mi oddychać Coraz większe i pewniejsze stawiam kroki Wiedziony głosem z mego wnętrza W końcu stanąłem na samej góry szczycie Za sobą pozostawiłem ulotne pragnienia Lecz serce moje jeszcze raz zapragnęło słońca złocisty bieg promienia.
ZŁUDZENIA III
Pragnę zrozumieć istotę…