Przyjaźń · 4 min czytania
Zobaczyłam
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zanim weszła do pokoju obserwowała go bardzo długo. Siedział nieruchomo w swoim ulubionym fotelu i mechanicznym ruchem dotykał swojej brody i szyi. Zdawał się martwo spoglądać w przestrzeń z tak poważną miną, że gdyby nie poruszające się dłonie, można by pomylić go z posągiem. Magda starała się zachowywać najciszej jak mogła wstrzymując oddech. W rękach trzymała tacę z herbatą. Co chwilę patrzyła na nią kątem oka, aby przypadkiem nie zdradzić się, że tu jest, że go obserwuje. Zachwiała się i zrobiła niepewny krok do przodu . Znowu się zatrzymała. -Jak długo już mi się przyglądasz? –zapytał nie przerywając poprzednich czynności. „A więc słyszał… „ Słyszał pomimo tego, że poruszała się bezszelestnie ze swoją wrodzoną gracją. Zarumieniła się i powolutku podeszła do stolika stojącego obok. Przysiadła na poręczy fotela. -Lubię patrzeć na Ciebie, kiedy jesteś skupiony… -zaczęła niepewnie i delikatnie musnęła palcem jego dłoń. Uśmiechnął się. Magda oparła się o jego ramię. Siedzieli w milczeniu. -Opowiadałaś rodzicom o mnie? –zapytał nagle, a dziewczyna poczuła jak przeszywa ją lekki dreszcz. -Tak… -zawahała się nie i nie spuszczając wzroku z jego twarzy sięgnęła po filiżankę z herbatą. Przykładając ją do ust poczuła jak Rafał bawi się końcówkami jej włosów. -Co konkretnie? –zapytał wciąż tym samym ciepłym głosem nie przerywając poprzedniej czynności. Magda spuściła wzrok i poczuła, że cała się rumieni. W głowie szukała odpowiednich słów, układając z nich niefortunne wypowiedzi. -Mówiłam jak się nazywasz, że chodzimy razem do szkoły, że grasz na pianinie… Że spotykamy się od miesiąca… Że cię lubię… -wymieniała spokojnie wciąż wpatrując się w jego twarz. -To dosyć sporo wiedzą. –uśmiechnął się i ostrożnie dotknął