Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 5 min czytania

Zombi

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

„Zombi”

Nawet zwykli ludzie powinni mieć wielkie marzenia. Przychodziły dni, w których samotność była dla Janka nie do zniesienia. Małe mieszkanie stawało się dla niego więzieniem, a ucieczka jedynym celem godnym zachodu. Uruchamiał wtedy stary samochód i jechał przed siebie. Ot tak, bieszczadzkimi drogami, byle dalej od betonowych bloków i ludzi, którzy nawet nie potrafią ze sobą rozmawiać. Podrdzewiałe auto miało swoją tajemnicę. Czasami stawało się żaglowcem, którym przemierzał południowy Pacyfik. Wtedy odwiedzał senne wyspy mórz południowych, krążył po tawernach, pił wino i śpiewał żeglarskie pieśni. Innym razem okazywało się wyścigowym bolidem, w którym zdobywał nagrody na najsłynniejszych torach świata. A zawsze, gdzieś w pobliżu, była pewna, niebieskooka dziewczyna o długich blond włosach, przykrytych słomkowym kapeluszem. W kolejny ponury dzień Janek ruszył, jak zwykle, w swoją podróż donikąd. Tym razem jego samochód stał się awionetką. Słyszał warkot silnika, ponad sobą widział niebieskie niebo ze skłębionymi, białymi chmurami, a przez uchylone okno zielone łąki i bezkresne równiny Afryki. Wszystko było tak prawdziwe, że nie zauważył dużej ciężarówki, która zbyt szybko wyjechała zza zakrętu i teraz pędziła wprost na niego. Nawet nie usłyszał zgrzytu miażdżonej karoserii, ani nie poczuł, kiedy rozerwane blachy wbiły się głęboko w jego ciało. Umarł w jednej chwili, a lekarz z karetki pogotowia nie mógł zrozumieć, dlaczego martwy chłopak wciąż się uśmiecha.

Stanica Brossa nad Soliną jest wciśnięta między jezioro i zakończone ostrymi wierzchołkami wzgórza, które żeglarze zwą „Trzema Cycami”. Drewniany dom i kilka budek z pryczami, to wszystko, co właściciel ma do zaoferowania gościom. Dostęp jest tu możliwy tylko wodą, blaszaną krypą gospodarza, którą napędza przeraźliwie dudniący i kopcący silnik, pochodzący od jakiejś starej młockarni. Anna spędzała tu wakacje. Miała niebieskie oczy i długie jasne włosy, które przykrywała słomkowym kapeluszem. Przy dobrej pogodzie, całymi dniami wylegiwała się na łące, tuż nad brzegiem…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zombi — czytnik · opowiadania