Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 3 min czytania

Zostań moją Beatką...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dziewiąta, dziesiąta, jedenasta...Kiedy to wreszcie nastąpi? Kiedy będzie wreszcie mogła odetchnąć z ulgą? Kiedy pozna wyrok sędziego...? *** Szła ulicą i była coraz bardziej rozkojarzona. W jej oczach pojawiały się co chwila, po czym gasły i zapalały na nowo wesołe i pełne nadziei ogniki. Odkąd ten dziwny, ale jednocześnie wspaniały i przyciągający oraz zdolny mężczyzna zaproponował jej współpracę, nie myślała o niczym innym. Marzyła o tym. Zawsze chciała, żeby ktoś w końcu dostrzegł, że jest w czymś lepsza niż inni, że jest jedyna w swoim rodzaju w tej dziedzinie. Kariera pisarska. To byłoby wspaniałe. Kontrakt z tym mężczyzną mógłby na zawsze odmienić jej życie i spełnić marzenia. Tak...Teraz juz nic do niej nie docierało. "Jesteś naprawdę wyjątkowa! Przed tobą wielka kariera! Będziesz znakomitą pisarką!"-słowa mężczyzny rozbrzmiewały jej w głowie. Noc..Tak. Była już noc. Mimo że obok znajdował się cmentarz, nie bała się. Chłód ciemności także jej nie dokuczał. Rozgrzewał ją żar radości i podniecenia. Marzenia sa piękne...Kiedy natomiast się spełniają...Wtedy są cudowne... Szła na tyle szybko, że nawet nie zauważyła idącej w mroku kobiety z dzieckiem. Zupełnie nagle zderzyły się. Kobieta i ona. -Przepraszam najmocniej...-wymamrotała szybko, sądząc, że to już koniec. -Beatka...? -??? -Och, przepraszam, ale jest pani taka podobna do Beatki...Ona była taka piękna i dobra...Nie rozumiem, czemu

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%