Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Zostawiłam cię pośrodku niczego...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Zostawiłam cię pośrodku niczego...

Porzuciłam kiedyś ciebie pośrodku niczego, zmarniałeś tam, czekając aż wrócę. Pamiętasz jakie bajki ci opowiadałam wtedy? Że życie jest dobre i nie pozwoli zginąć żadnej myśli, która pragnie płodzić następną, osypywać się własną kreacją , otaczać ideą wszelaką. Same z siebie poczęły się kłamstwa i jak rozchodzące się fale musnęły tylko moje usta, by dalej i dalej podążyć, tam, gdzie ja poleciałam jak na skrzydłach ptaka, w tę stronę, która wtedy kusiła bardziej niż czystość dziecięcego uśmiechu. Odkupiłam swe winy brodząc w nich po kostki, kolana, uda. Hamowały moje powroty, ciągle i ciągle, niedojrzałość moją prowokując do samobiczowania, do potępienia, przybijania bosych stóp do zimnej podłogi z desek, do tego kawałka drewna, który ponoć jest relikwią czasu i zatraconego miłosierdzia. Nie chciałam być wtedy sobą, dlatego nic nie mogłam ci dać. Moje ręce były puste, nie umiałam tak po prostu cię dotknąć i poczuć, tak jak się czuje drugiego człowieka, jego skórę i ciche zawodzenie, na odgłos którego z godnością odwraca się głowę, udaje obojętną muszlę, skorupę o

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%