Komedia · 2 min czytania
Zuchwalstwo nie popłaca...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jest późny, letni wieczór. Usiadłem, żeby napisać /przeklęta osa!/ opowiadanie. Każdy autor tworzy rzeczywistość. Tak jak i może ją niszczyć. Autor staje się na parę chwil Bogiem swego własnego wszechświata / no i znowu przyleciała!/. Każdy z nas może na parę chwil stać się panem iluzorycznej przestrzeni, może tworzyć i niszczyć, błogosławić i przeklinać /no i wreszcie zabiłem to małe, bzyczące cholerstwo/.
ZABIJAJĄC OWADA RÓWNIEŻ TWORZYSZ RZECZYWISTOŚĆ, CZŁOWIEKU.
Toteż ludzie, tworząc tekst, mają władzę. Tak jak ja mam nad tobą władzę, czytelniku. Mogę cię (piszę z małej litery, gdyż jesteś tylko drobinką mojego świata) rzucić w wir wojny, umieścić w środku politycznej…