Zbrodnia · 4 min czytania
Życie inne niż wszystkie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
„Życie inne niż wszystkie”
Brian jak co dzień rano wstał o 6.00 ubrał się udał do łazienki umył zęby, zszedł na śniadanie , a następnie wziął plecak i udał się do szkoły. Droga do szkoły jak zawsze zajęła mu niecałe pół godziny. Pomyślał , że to ostatni dzień szkoły przed wakacjami i jakoś musi dać radę. Gdy przekroczył próg szkoły wszyscy zaczęli wyśmiewać jego wygląd i to kim jest. Jest kujonem. Zawsze pieprzył to, nie zwracał na to uwagi dusząc wszystko w sobie i marząc o pięknej Sussan, najpiękniejszej dziewczynie w szkole. Nagle dopadło go dwóch wyrostków. - Oddawaj wszystko co masz Tuchowsky, ty pieprzony Polaczku! - Odwal się nie dam Ci nic! - Taa to samo mówiłeś poprzednim razem. Dostał szybkiego i mocnego kopniaka. W jego głowie wszystko się kołysało. Stracił przytomność. Gdy się ocknął i sprawdził kieszenie uświadomił sobie, że brakuje mu jego dwóch dolarów za które miał kupić komiks Combat Casey. Było już dawno po dzwonku ale z drugiego końca korytarza przypatrywał mu się wysoki chudy chłopak w szpiczastych okularach. Podszedł do niego i pierwszy zaczął rozmowę. - Cześć widzę, ze dzień jak co dzień? - Co ty możesz wiedzieć?! - Mam to samo dzisiaj zabrali mi dwadzieścia dolców i moje leki na astmę. Mam już tego dość poszukuje kogoś kto pomoże mi to wszystko zakończyć. Myślę , że możesz być to ty. -Ja? Ale Co ty w ogóle chcesz zrobić?? - Mam pewien plan chodź za mną a o wszystkim się przekonasz. Przeszli przez długi korytarz i opuścili szkole bocznym wyjściem. Udali się pod schody stadionowych trybun. W tedy chłopak, który ma na imię Miachel wyjął z plecaka dwa pistolety AK47. -Skąd to masz?? Wykrzyknął Brian. - Spokojnie bo jeszcze ktoś nas tu zauważy, a tego byśmy nie chcieli. TO mojego ojca