Przyjaźń · 4 min czytania
Życie Nikogo część 2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Mowi się, że ludzie mówią szczerze po alkoholu. Pewnego dnia postanowiłam to sprawdzić. Usłyszałam w klasie, że ktoś organizuje imprezę w klubie "automatic", kompletnie nie miałam pojecia gdzie to jest, więc postanowiłam "śledzić" po szkole jednego z rozmówców na ten temat. Nie wracałam do domu, bo i tak nikt nigdy na mnie nie czekał. Mogłam nie wracać całe 2 dni, a i tak nikt nie zauważyłby mojego zniknięcia. Nikt. Więc nie przejmując się ojcem ani domem poszłam za wyżej wymienionym rozmówcą. Był to chłopak o blond włosach, niebieskich oczach, chudej posturze i długich nogach. W uszach miał srebrne kolczyki , nie wiem czy podróbki czy prawdziwe. Jednak to go trochę wyróżniało, więc obrałam go na moją ofiarę "śledzenia". Szłam za nim, aż nie wszedł do klatki. Wtedy usiadłam na ławce i cierpliwie czekałam na jego wyjście. Po 15 minutach wyniósł z domu czteropak "Tyskiego' piwa. Oczywiście nieobyło się bez chamskiego spojrzenia rzuconego na mnie. Jakżeby moglo być inaczej? Przyzwyczaiłam się do tego. Gdy odszedł trochę dalej, znów ruszyłam za nim. Mam nadzieję że mnie nie widział. W końcu, po jakichś 5 minutach marszu, doszedł do większej kamienicy. Wszedł w tunel, po drodze zapalając papierosa. Wziął jeden wdech i rzucił niedopałek na ziemię. Zdziwiłam się czemu tak szybko skończył. Idąc dalej zauważyłam wielką bramę, a nad nią nazwę klubu "automatic". Chłopak wszedł do środka, a ja niestety zostałam na zewnątrz. Po serii wdechów i wydechów postanowiłam wejść do środka. Wszędzie unosił się dym papierosowy i odór alkoholu. Wszyscy śmiali się na całego, niektórzy byli już "na zgonie", a niektórzy nie wiedzieli nawet kim są. Imperaz już dawno się zaczęła. Wcześniej niż umowiono. Zobaczyłam tam jedną, charakterystyczną osobę. To była moja przyjaciółka, z dzieciństwa. Teraz sobie przypomniałam. Miałyśmy tyle wspólnego... Jednak zniszczyli to chłopcy. Bezmózgie stworzenia (choć nie każdy) , którę łakną…