Inne · 4 min czytania
"ŻYWCEM ZAMUROWANA"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
"ŻYWCEM ZAMUROWANA" WRAZ ZE SWYM KRZYŻEM
Siedzi na ławce przed starą kamienicą - kobieta obdarta z uczuć. Jednak to nie jest jej Dom... to tylko dom. Budynek, w którym mieszkała przez ostatnich dwadzieścia lat. Miejsce, gdzie się nie wspomina, tylko rozpamiętuje.
Siedzi wśród kurzu miejskiego podwórza. Jej zniszczona twarz skierowana jest w kierunku otwartego okna na jednym z pięter jej... domu. Czy ktoś tam na nią czeka? Już nikt.
Zwykła kobieta, przez społeczeństwo określana jako "czterdziestolatka bez wyższego wykształcenia", swoimi bladymi oczami spogląda w przeszłość... nigdy bowiem nie odważyła się spojrzeć w przyszłość. Czemu? Bo była dla niej oczywista: mąż, którego kochała, Dom, którego jednak nie miała i dziecko, które było częścią niej samej.
Część 22 / 2
Dawała z siebie to, co najlepsze... czuła, że taka jest jej powinność. Dostawała od życia to, czego potrzebowała... i nic poza tym. Miała tak niewiele... teraz nie posiada już niczego. On był jej oparciem, a ono jej spełnieniem... odbiciem ich miłości... fundamentem następnego pokolenia. Nie można jednak budować tego, co będzie, na tym, czego już nie ma.
Niegdyś postanowiła sobie: będę ich kochać bardziej niż siebie - to było jej jedyne postanowienie, przy którym trwa do dziś. To prawda, że miłość przezwycięży wszystko... nawet śmierć.
Kobieta, która nie ma już imienia, siedzi na ławce przed budynkiem, który miał być jej Domem. Siedzi i patrzy w okno... patrzy w przeszłość. Mogło być inaczej. Chciała zostać "kimś", ale to było dawno. Potem dostała prezent będący tym, czego młode studentki starają się uniknąć. Dla niej jednak ono okazało się pełnią szczęścia. On ciężko pracował, a ona starała się przelać wszystkie swe uczucia na małe zawiniątko o