Wróć do katalogu

Aniołów juz nie ma.

Smutna historia.

inka, opublikowano , 6 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Aniołów już nie ma

Siedziała w milczeniu z przymkniętymi oczami, wyglądała jakby spała. Marek z zachwytem przyglądał się jej niewinnej twarzy i delikatnym powiekom. Usłyszała jego oddech i otworzyła oczy a po jej policzkach popłynęły łzy. Smutne oczy obojętnie patrzyły na chłopaka, przez jej głowę przelatywało milion myśli, ale nie mogła znaleźć tej właściwej. Nie wiedziała co powiedzieć, po chwili swoim anielskim głosem wyszeptała: - Przytul mnie! Jednak Marek ani drgnął, stał w bezruchu i dalej przyglądał się Monice. Jego wzrok stał się surowy i gniewny. Dziewczynie pod jego wpływem zadrżało serce. Zdawała sobie sprawę, że zraniła czyjeś uczucia, zadała cios ten, który najbardziej boli. - To wszystko twoja wina! – prawie wykrzyczał Marek Jego głos był poważny ale słychać było w nim drżenie i niepewność. Zmarszczył czoło, a jego oczy stały się bez wyrazu. Monika nie mogła z nich nic wyczytać. Przewidywała najgorsze, ale w głębi duszy ukryte było ziarenko nadziei. Nadziei, która pozwalała jej przetrwać w bezsenne, pełne bólu noce i samotne zimowe wieczory. Odkąd rozstała się z Markiem nie mogła normalnie żyć. Był dla niej jak tlen, jak woda dla usychającego kwiatka, jak skrzydła dla anioła. Dla Marka Monika była najważniejsza, tam gdzie ona była świeciło słońce. Nazywał ją swoim aniołem, swoim światełkiem. Wydawali się nierozłączni. W kominku słabo tlił się ogień, wygasał tak jak nadzieja. Nie musieli nic mówić wszystko wydawało się jasne na tle ciemnego pokoju. W takiej sytuacji liczyły się bezwzględne fakty a na drugi plan zeszły uczucia, obietnice i pragnienia. Monika zdradziła. Pod wpływem chwili, alkoholu, przypływu negatywnych emocji przekreśliła swoje jego życie.

Nigdy nie była rozsądna. Marek często przyrównywał ją do anioła. Była roztrzepana jak skrzydła a zarazem piękna i niewinna jak aniołek. Ale za to właśnie ją kochał. Monika często wpadała w kłopoty a Marek niewidzialną ręką pomagał się jej wydostać i znowu razem byli w niebie. Gdy odnieśli jakiś sukces czuli się dumni. Oboje delikatni i wrażliwi. Złączył ich los, dobrze znali życie. Wiedzieli co znaczą noce pełne strachu, a później te samotne. Oboje wychowali się w domu dziecka. Piaskownica, ławka szkolna, wspólny pokój to wszystko ich łączyło. Wraz z otrzymaniem świadectwa maturalnego ich drogi się rozeszły. Oboje chcieli uciec od wspomnień, od siebie, zacząć wszystko od początku. Spotkali się po dwóch latach. Dorośli, z planami na przyszłość, ale bez siebie, bez drugiej połówki. Szli w przeciwne strony, ale w końcu ich drogi się złączyły i dalej podążali razem. Nie wiedzieli gdzie zajdą, nie chcieli wiedzieć, było im dobrze. Wydawało się, że nic nie może przerwać więzów, grubych, niewidzialnych sznurów, które ich łączyły. Mieli po jednym skrzydle, a żeby coś osiągnąć potrzebne są dwa.

Dla Marka nie liczyły się przeprosiny, to że Monika żałowała, zapewniała o swojej miłości, bo on czuł się jakby ktoś odciął mu to skrzydło. Monika była w ciąży, ale Marek nie był ojcem. Nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych