Wróć do katalogu

BRAZYLIJSKA KLĄTWA POLAKÓW

podsumowanie Ligi Światowej w skrócie.To mój pierwszy felieton więc nie bądzcie surowi.Wszystkie wskazówki bardzo mile widziane.;)

Krystek17, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

BRAZYLIJSKA KLĄTWA POLAKÓW TRWA!!!

I znów dostaliśmu niezłe lanie.Możemy to właściwie potraktować jako srogą lekcje siatkówki od starszych bardziej doświadczonych kolegów. Niepomógł nawet atut własnej hali tak szczęśliwej dla nas w spotkaniach z Canarihinos. Właśnie tutaj w katowickim Spodku nasi chłopcy wymęczyli upragnione zwycięstwo z "galaktycznie" grającą ekipą kanarków 3:2. Kolejny "cud nad Odrą" trzeba bedzię jeszcze odłorzyć na bliżej nieokreśloną przyszłość.

A wydawało sie że będzie tak pięknie.Po porywających spotkaniach naszej kadry w Rio nasze apetyty urosły do ogromnych rozmiarów. Ale w decydujących momentach Seta wygladaliśmy jak figury woskowe nie reagujące zupełnie na to co wokół się dzieje.Co z tego ze przez większość seta graliśmy jak na Mistrzów Europy przystało skoro mniej więcej od 20 pkt.nasza gra wyglądała jak ”wyczyny” nieporadnych 6-latków na podwórku. A może pora wziąć przykład z Amerykanów którzy grają na całkowitym luziku. Wszak nikt nie „urwie im głowy” w USA za to że nie znajdą się na podium World League tak jak głodne sukcesów sportowe media. Jak wiadomo u nich prym wiedzie Baseball oraz American Football a siatkówka przez większość Jankesów uważana jest za sport niszowy Którym niewarto zbytnio sobie głowy zawracać.

Zakłopotana twarz Andrei Anasaziego może stanowić doskonałe tło naszej rozchwianej formy w tegorocznej LŚ. Na pewno więcej obiecywał sobie po pracy z polską ekipą w która dopiero co wywalczyło złoto na ME a wcześniej zdobyła srebro na mundialu w Japonii.I pierwszy mecz w łódzkiej Atlas arenie mogł napoić dumą włoskiego szkoleniowca.Gładka wygrana z Mistrzami olimpijskimi 3:0 mogła się podobać.Dla naszych chłopaków grać mecze dzień po dniu to chyba za wysokie progi bo w niedziele ulegli rywalom dokladnie w tym samym stosunku. Klasycznymi chłopcami do…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych