Wróć do katalogu

...Ciepło złotego piasku...

Niby znają się jak łyse konie,no właśnie niby...Romantyczna opowieść o parze młodych ludzi,wkraczających w świat miłości..Wtuleni w siebie w złotym piasku jednej z pięknych plaż Grecji i szum morza:)

Kalymka, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

...Ciepło złotego piasku...

...- Czy to sen, kochanie? -Jesteśmy tu naprawdę, możesz mnie nawet uszczypnąć. Odpowiedział chłopak. Helen bez namysłu uszczypnęła go, by się upewnić... - Auuu! To boli, rzekł Artur , po czym na jego twarzy pojawił się uśmiech, ten, który znała od bardzo dawna. Chłopak wziął ją za rękę i żwawo, ciesząc się sobą i miejscem, w którym się znaleźli ruszyli prosto,...przed siebie. Była bardzo szczęśliwa, czuła nawet motylki w brzuchu. To nie był sen, teraz to wiedziała. Kochała morze i jego zapach, potrafiła brać z życia to co chce pełnymi garściami. Upragniony sen toczył się na Jawie. Artur bywał tu dość często, ale pierwszy raz przyjechał tu z Helen... Grecja w lipcu jest naprawdę cudowna!- powiedziała Helen, cała rozpromieniona. Chłopak natomiast bardzo mało mówił, wolał cieszyć się tym wszystkim co ich otaczało w ciszy. Kiwnął tylko głową i pocałował ją w usta... Wieczorem, gdy wrócili do pensjonatu po całym dniu spędzonym na plaży, Artur próbował przenieść swoją przyszłą małżonkę przez próg. - Chyba masz tu z 10 kilo kochanie tych muszli. Tylko delikatnie się uśmiechnęła. Kolację zjedli na tarasie, przywiózł ją kelner. Ulubione danie Helen i Artura – pierogi, obydwoje mieli zawsze do nich skłonności poza ziemskie. Romantyczny nastrój unosił się w powietrzu,...razem go czuli. Dalszą część wieczoru postanowili przenieść na plażę...Na szczęście mieszkali jakieś 50 m od morza. Artur rozłożył koc, w bardzo miłym miejscu, oddalonym od pozostałej części plaży. Byli bardzo zadowoleni, na ich twarzach wciąż widniał uśmiech...Nie raz pytano i zachwycano się jak to robią ,że zawsze gdy są razem nie widzą poza sobą świata, .na co zawsze z uśmiechem odpowiadali – Helen jest moją gwiazdą, a ja Jej niebem. Gwiazdy należą tylko do Nieba!...Chłopak delikatnie położył Helen na kocu, wokół Niej błyszczał jasny blask…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych