Czwarta kawa o drugiej dziesięć
Takie sponataniczne opowiadanie. O snach po czwartej kawie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Sobota. Był dzień jak zwykle, czyli tak nudny, że aż jakoś dziwne senny. Kolejne kawy nie pomagały. O drugiej dziesięć już chyba czwarta. W głowie pustka, tak bardzo denerwująca. Mógłbym się chwilę przespać, owszem, ale po co, noc jest przecież od spania, ale w tym nagłym amoku, natłoku i czymś innym pomyślałem, że może świeże powietrze mi pomoże, dostarczy tlenu do komórek mózgowych, ale nie. Wyszedłem bez czapki. Zawiało powietrzem i ciarki mnie przeszły jakby mnie prąd kopnął. Szybko wróciłem i siadłem na kanapie. Spoglądałem w sufit, a raczej w taką mokrą plamę. Wpatrywałem się i wpatrywałem… Nagle ocknąłem się. I ku mojemu zaskoczeniu zniknęło zmęczenie i znużenie i w ogóle to się czułem świetnie. Czy aby na pewno. Wstałem z kanapy i idę nie wiem gdzie. Myślę sobie, chyba śnie. Poszedłem do łazienki. Opłukałem twarz hektolitrami zimnej wody. Nadal nic. Potem głowę. Znów nic. Nie wiem co się dzieje. Myślę sobie, czy czasem mnie ktoś czegoś nie nalał do tej kawy. Ale nie przecież to nie możliwe. Wyszedłem na podwórko, a tu istne szaleństwo, czyli przed domem nowiusieńki ford gt, a dalej basen, a tam laski w bikini. O mój boże. Nagle jakiś lokaj podchodzi, pyta co chciałbym robić. Ja nic tylko w ten basen się wpatruje i nagle wskoczyłem tak normalnie jak stałem. Ale nie, zawsze w najciekawszych momentach musi się coś zmienić.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Adrian_Juliusz_Kowalski
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…