Wróć do katalogu

"Dobry Papież" Ricky'ego Tognazziego

Trzeci tekst z cyklu "Krótka recenzja filmowa". Opinia o filmowej biografii Jana XXIII.

Natalia Julia Nowak, opublikowano , 8 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Tytuł oryginalny: “Il Papa buono” Tytuł polski: “Dobry Papież” Reżyseria: Ricky Tognazzi Rok produkcji: 2002/2003 Gatunek: dramat, biograficzny, historyczny

Błogosławiony Jan XXIII

Produkcja, która wprawdzie nie jest nowością filmową, ale powinna zostać obejrzana właśnie teraz, kiedy oczy całego świata są zwrócone w stronę Watykanu. Kościół rzymskokatolicki doczekał się przecież nowego zwierzchnika, który - ku radości mediów - jawi się jako człowiek otwarty, życzliwy, sympatyczny i skromny. Papież Franciszek, ze względu na swój pozytywny stosunek do świata, bywa porównywany do Jana Pawła II. Trzeba jednak pamiętać, że w XX wieku był jeszcze jeden Ojciec Święty, który dał się poznać jako “równy gość”. Błogosławiony Jan XXIII, bo o nim mowa, został zapamiętany jako pogodny staruszek, posiadający ujmującą osobowość, poczucie humoru i dystans do samego siebie.

To właśnie o tym biskupie Rzymu, nazywanym potocznie Dobrym Papieżem, opowiada dzieło Ricky'ego Tognazziego. Produkcja jest biografią w pełnym tego słowa znaczeniu: ukazuje całe życie Jana XXIII, od jego dzieciństwa (przypadającego na wiek XIX) aż do śmierci (w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych XX wieku). Film, z przyczyn oczywistych, jest bardzo długi. Trwa trzy godziny zegarowe (stąd forma miniserialu, tzn. podział na dwie półtoragodzinne części). W rolę Angela Roncallego, późniejszego Dobrego Papieża, wciela się trzech aktorów. Najważniejszy z nich to Bob Hoskins - Brytyjczyk z dużym dorobkiem artystycznym. Odtwarza on starość, a więc i pięcioletni pontyfikat Jana XXIII.

Roncalli - oświecony i kontrowersyjny

Pierwsze minuty dzieła Ricky'ego Tognazziego ukazują końcówkę życia Dobrego Papieża. Angelo Roncalli jest ciężko chory, powoli umiera na raka, ale nadal wykazuje zainteresowanie innymi ludźmi. Mówi o konieczności miłowania zarówno osób wierzących, jak i niewierzących. W tym samym czasie jeden z kościelnych hierarchów pisze do Jana XXIII osobisty list. Niedługo potem następuje retrospekcja: oczom widzów ukazuje się dzieciństwo głównego bohatera. Mały Angelo sprawia wrażenie dziecka niezwykle pobożnego, ale dostrzegającego skostnienie katolickiej tradycji. Delikatnie daje dorosłym do zrozumienia, że nie widzi sensu bezmyślnego “klepania” łacińskojęzycznych modlitw.

Chłopiec uwielbia się uczyć, jest zafascynowany historią i potrafi ją samodzielnie interpretować. Przejmuje się faktem, że ludzie przez wieki padali ofiarą przemocy i niesprawiedliwości. Zachęca dziewczynki i kobiety, żeby również zaczęły się edukować. Po latach realizuje swoje największe marzenie: wstępuje do seminarium. Zachowuje jednak otwarty umysł i buntowniczą postawę. Popiera dyskusje z przeciwnikami światopoglądowymi. Odrzuca fanatyzm. Sprzeciwia się dyskryminowaniu ludzi ze względu na pochodzenie. Pamięta o ubogich i cierpiących. Ma zdolności dyplomatyczne. Doprowadza do porozumienia między wojującymi socjalistami i konserwatywnym biskupem.

Roncalli szybko staje się człowiekiem kontrowersyjnym. Z jednej strony, podbija serca wielu osób, zarówno świeckich, jak i duchownych. Z drugiej - zaczyna irytować tradycjonalistów o dziewiętnastowiecznej mentalności. Jego modernistyczne poglądy tak bardzo rzucają się w oczy, że nieżyczliwy kardynał składa na niego donos do papieża Piusa X. Bohater kontynuuje wprawdzie karierę, ale już do końca życia pozostaje człowiekiem wzbudzającym skrajne emocje. Czas mija. W życiu Roncallego dzieje się bardzo dużo. Pod koniec lat pięćdziesiątych postać zostaje Namiestnikiem Chrystusa. Duchowny, już jako Ojciec Święty, podejmuje odważną decyzję: zwołuje sobór w celu unowocześnienia Kościoła…

Niezły film (ale stronniczy)

T

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych