Dobrzy Ludzie w Wielkim Mieście
tak pod wpływem refleksji...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Kim był ? Sam się nad tym zastanawiał. Przyjechał do tego miasta z nadzieją. Ale na co? Sam nie wiedział. Łaził po ulicach z dziwnym uśmiechem na ustach. Był tutaj w Wielkim Mieście. Miał zostać kimś, jako pierwszy z rodziny. Co powiedzą w domu, JA jestem tutaj i pomogę jak obiecałem. „Gdzie mogę się przespać ?”- pytał, ale nie wiedzieć czemu nikt z nim nie rozmawiał. „Dobry człowieku gdzie mogę znaleźć pracę?”- Nie miał pojęcia czemu Dobrzy Ludzie z Wielkiego Miasta nie chcą mu pomóc. Minął miesiąc. Jakoś przeżył. Na dworcu. Potem drugi. Zaczął się zastanawiać gdzie są ci Dobrzy Ludzie o których tyle słyszał. Dworzec był dla niego magiczny, tylu mieszkańców Wielkiego Miasta oraz innych miast prawie krzyżowało się tutaj. To był jego dom, w myślach zaczął go tak nazywać. Nie przyjaźnił się z innymi domownikami, mieli go za dziwaka, on ich zaś za Dobrych Ludzi. Minął rok. Był w
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil sajmon
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…