„Dziecko”
Napisane na podstawie wydarzeń autentycznych.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Miałam piękne dzieciństwo, kochających rodziców i wszystko czego mi było trzeba. Sama wpadłam w bagno, z którego nie mogę się wygrzebać. Nie potrafię zrobić nic ze sobą, pozostało mi tylko pić i zapić się na śmierć. Może i byłam głupia w chwili gdy nie zatrzymałam mamy kiedy ostatni raz przyszła mnie odwiedzić. Było to jakieś 10 lat temu. Wtedy ostatni raz ją widziałam. Nie była jak zawsze uśmiechnięta i optymistycznie nastawiona, ale gotowała się ze wściekłości, krzyczała, nie pozwoliła mi dojść do słowa, choć nie wiem czy wydusiłabym coś z siebie. Wciąż powtarzała, że nie tak mnie wychowała. Nie mogła pojąć jak mogę przepijać pieniądze, które ona mi przelewa. Gdy do mnie dzwoniła ,kłamałam ją, że znalazłam prace i jak się ustatkuje, zwrócę jej wszystkie pieniądze. Nie myślałam wtedy racjonalnie, byłam młoda. Nie przypuszczałam, że tak się wciągnę w nałóg. Nigdy wcześniej nie widziałam jej w takim stanie, płakała, ale ja nie potrafiłam. Nie wydusiłam łzy nawet na pogrzebie ojca ,choć płakali wszyscy. Tato zmarł gdy miałam osiemnaście lat. Zawsze powtarzał mi, że mnie kocha nad życie i zrobi dla mnie wszystko. Matka wypomniała mi wszystko co dla mnie poświęcili. Wydarła się, że nie chce mnie znać i trzasnęła drzwiami. Od tamtej pory, nie mamy ze sobą kontaktu. Zawsze wydawało mi się, że za nią nie tęsknie i jej nie potrzebuje. Przez blisko 10 lat nie odczuwałam jej nie obecności. Żyłam pełnią życia, a przynajmniej tak mi się wydawało. Budząc się rano jestem sama. Święta spędziłam sama, bo nie mam nikogo. Jedyne co mi pozostało to pies, którego też nie mam z wyboru, czy z chęci. On jest przy mnie, bo mam za dobre serce by go pozostawić. Moją przybłędę nazwałam Maks. Pewnie reagowałby na każde inne, ale musi mieć jakieś imię. Maksiu zawsze będzie przy mnie, będzie chodził przy mej drodze tak długo jak będzie miał siły, bez względu na to kim jestem. On jest mi wierny, bo ja dziele się z nim najmniejszym kawałkiem chleba. Nie jem wiele, ale wszystko co mam dzielę z nim na pół. Dobrze, że jest Maks. Gdyby nie on, byłabym zupełnie sama. Rodzina się ode mnie odwróciła. Szybko przywiązałam się do psiaka, z nim jest inaczej niż z mamą, bo wiem, że on wróci zawsze, a o niej nie mogę tego powiedzieć. Moje mieszkanie wypełnione jest echem. Kiedyś było piękne, ale wszystko sprzedałam by mieć na alkohol. Został mi tylko tapczan, rozlatująca się szafa, stół, 2 krzesła i radio, które na święta włączyłam pierwszy raz od jakiegoś czasu, by posłuchać kolęd. Nie mam lodówki, kuchenki czy innych sprzętów AGD. Gdy na święta dostałam karpia od kolegi, surowego dałam dla psa, bo nie miałam na czym go przyrządzić. Kiedyś, mama za wszystkie oszczędności wyposażyła mi moje mieszkanie, zapewniając mi dobry start. W sumie wszystko co posprzedawałam, nie było moje, ale właśnie jej. Matka włożyła tyle w serca w ten dom, a teraz nie było w nim nic. Przyzwyczaiłam się już to tej samotności i biedy. Przywykłam do myśli, z którą budziłam się rano. Wstając myślałam nad tym jak zdobyć pieniądze na wiadomy cel. Teraz nie potrafię przestać, ciągle piję, prawie nic nie jem. Rok temu poznałam pewnego mężczyznę, Mariusza. Zbliżyliśmy się do siebie, zauroczył mnie sobą. Był doskonały pod każdym względem. Choć był uzależniony jak ja, w moich oczach przedstawiał się…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ejen
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…