Wróć do katalogu

Dzikość serca

Opowiadanie ze szkolnej ławy

erni77, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ciszę przerwał donośny dzwonek na przerwę, który wyrwał z zadumy Tomka. Mimo że lekcja była skończona on dalej patrzył w okno klasowe. - Idziesz na przerwę? - odezwał się Marek. - Tak już wstaję. Tomek powoli zaczął podnosić się i prostować. Jego ruchy były powolne jakby dźwigał co najmniej drugie tyle ile ważył. Równie powoli wkładał zeszyt do plecaka. - Nie to nie może być prawda pomyślał. Przecież Aneta tylko mrugała do niego ostatnio na przerwie. Podobała mu się ta dziewczyna. Jej spojrzenie, długie ciemne włosy i te oczy jakby iskry z płonącego się nocą ogniska ciągle miał przed oczami. Lubił fantazjować o dziewczynach z klasy ale im bardziej je poznawał tym mniej mu się podobały. Z Anetą było inaczej. Była o rok starsza i tajemnicza. W sumie to nic o niej nie wiedział tylko tyle że była z klasy 3C i miała wyjątkowo ładny uśmiech. - Te... ale się guzdżesz zagadywał Marek. Chłopaki już pewnie zapalają fajki w kibelku a ja tu na ciebie czekam. - To idź znajdę Cię w WC, a ja idę na chwilę do biblioteki szkolnej zapytam się o jedną z lektur bo nie mam jej w opracowaniu. Marek popatrzył na niego z takim politowaniem i westchnął mówiąc. - Po co ci te lektury? Przecież i tak są tam same pierdoły a jak będziesz chciał to poszukamy na necie streszczenia. No ale po chwili dodał rób jak chcesz... ja wolę wykorzystać przerwę na dyma.

Koledzy rozeszli się w swoje strony wychodząc z sali klasowej. Marek miał bliżej i po 30 krokach był w gęsto zadymionym i obleganym kibelku. Tomek miał dalej, więc poprawił plecak na ramieniu i podążał korytarzem w stronę schodów prowadzących na 2 piętro. Zastanawiał się co zrobi jak znów spotka Anetę. Rozglądał się po korytarzu. Czasami przystawał celowo przed większymi grupkami uczniów by za chwilę…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych