Wróć do katalogu

Intimissimi rozdział XI

kobieta która ucieka,medytacje artysty nad szklanką,twarde lądowanie

maurycy witkowiak, opublikowano , 6 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

XI

„Ja. Siedzę w ciszy, kołysany dostojnym rytmem kadzideł ,świadomy Piękna i Siły, które tkwią we mnie , niczym ametyst w pękatym pierścieniu. Wyciągam dłonie – i kreuję nowe światy , chcę kroczyć przy jak najpiękniejszym i najbardziej bolesnym huku bębnów, syku piszczałek i jęku trąb – uwznioślić mój lot ku nicości. Spokojnie patrzę w rozedrgane, chwiejące się światło świecy. Oto dokonuje się przejście – oto Człowiek staje się Poetą ,oto rozsiadam się na tronie absolutnie wolny, niezależny od niczego i nikogo. Ja.”

M skończył pisać. Potarł dłonią czoło, odgarnął włosy, zapalił papierosa. Zamglone oczy świadczyły o dopiero co skończonej improwizacji. Wydawał się starszy niż był w rzeczywistości. Wrażenie to wywoływała powolność gestów, dojrzałe spojrzenie, w którym nie było nic z białej ufności, ale też nic z rozpaczy, w jego stalowych źrenicach jak w sadzawce odbijał się mądry smutek, odbijało się serce, które wszystko przyjmie w swoje ramiona z jednakową wiarą. Miał dosyć kobiet. Ostatnio tyle twarzy wokół niego, a w żadnej z nich nie widział Mariny. Już prawie zapomniał dźwięku tego imienia. Zastanawiał się, czy w ogóle kiedykolwiek istniała...Milena spędziła z nim noc, po czym spakowała się i pojechała do Świdnika. „Dlaczego do Świdnika, czego tam szukasz czarna bogini?”- mówił do siebie M „Jakieś smutne i cichutkie miasteczko na skraju Małopolski i Podkarpacia ,i ty teraz w nim! Ty, która powinnaś kroczyć po najpiękniejszych placach Lukki, Mediolanu, Padwy, Rzymu...wciąż czuję twój zapach w tym pokoju, on cały jest tobą porośnięty...nie mogłem cię zatrzymać , a ty nie mogłaś znieść napięcia artysty , jego życia jesteś zbyt praktyczna zbyt nowoczesna -Milena!” Chwycił szklankę, wypił ją jednym haustem, i mówił dalej, ciszej i rzewniej : „Twoje oczy były takie duże, głębokie i ufne, wydawałaś się do tego stopnia czysta , jakbyś urodziła się przed chwilą ,tu , w tym miejscu i w moich ramionach .Położyłaś ostrożnie moją głowę na swoich kolanach ,{Twoje palce błądziły w moich włosach} i nuciłaś mi starą góralską pieśń. Śpiewałaś o duszy Hucuła, duszy która mogła trwać tylko wysoko , na grani ,opowiadałaś o wtopieniu się w przyrodę, o tym jak po śmierci dusza Hucuła staje się częścią góry. Zasnąłem. Rano nie było Cię już. Zbyt wielkie stężenie, za dużo Piękna na raz , Piękna ,które było dane tylko nam obojgu – Nie byłaś w stanie tego udźwignąć. Nie rozumiem. Myślałem, że przyciąga Cię Miasto, a ty uciekasz aż na Lubelszczyznę! Rozglądam się po pokoju , i rozbieganym wzrokiem analizuję,

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych