Jak kochałam się z aniołem ?
Anty-aniołkowo...:>Zupełnie inna wizja zejśćia ze skrzydlatym.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie był niewinny.Nie miał skrzydeł ani białej szaty.Nie był też tak bardzo niematerialny , jakby to mogło się wydawać. Siedział na moim łóżku ze splecionymi dłońmi i z iście diabelskim płomieniem w oczach. Stanęłam jak wryta.Bandażowałam jeszcze dłonie , krew nadal z nich kapała
na czysty parkiet....
Anioł uśmiechnął się jednym kącikiem ust.Myślałam że kiedy już go zobaczę , nie będzie taki jakim go widziałam swoimi oczami.Że będzie taki święty , biały , czysty , boski. Tymczasem jego oczy były czarne jak niebo za oknem i błyszczały delikatnym blaskiem gwiazd ,
które także były na niebie.
-Zleciałeś z nieba i przepełniła cię jego uroda?
Dlaczego mój głos drzał ? Prychnął krótkim śmiechem , przymykając przy tym oczy.Wstał i podszedł do mnie. Był niesamowicie wysoki. Na oko-1,90...1,92m. Gwałtownie pociągnął mnie za rękę. Dłoń miał chłodną i delikatną jak jedwab.Zdarł nią bandaże i patrzył uważnie na wyryte znaki. A krew nadal kapała
na czysty parkiet.
-Głupia-głos miał cichy , podobny do szeptu-Głupia...A myślałem że uda mi się inaczej cię wychować...
Odwrócił się i powrócił na łóżko. Gestem wskazał mi miejsce obok.
-Głupia-dodał.
Usiadłam więc obok jego czarnego płaszcza , czarnych dżinsów , czarnych glanów , czarnej koszuli i srebrnego łańcuszka z krzyżem. Obok jego długich , opadających mu za pas włosów. Zauważył że mu się przyglądam. Znowu ten ironiczny uśmiech...
-Nie masz dobrego gustu-powiedział-Ale w gruncie rzeczy wolę to jak zwiewną tunikę i puszyste skrzydełka.
Roześmiałam się i nieco rozluźniłam. Bo przecież , do cholery,
ja tylko rozmawiałam z moim aniołem stróżem powoli umierając
-Na własne życzenie-dodał.
Jak udało mi się znaleźć tą książkę ? Co mnie podkusiło żeby wziąść nóż , otworzyć ją , odnaleźć odpowiednie symbole i obliźnić moje dłonie , tym samym powoli się wykrwawiając ? Teraz to już chyba nie ważne...Nawet ból przechodzi...
-Po to cię tu właśnie trzymam , głupia kobieto-stwierdził-Bo przy mnie nie boli.Więc lepiej nie ruszaj się stąd do końca.
Anioł wyjął paczkę Malboro i zapalniczkę , po czym zapalił , zaciągnął się porządnie i popatrzył na ścianę mojego pokoju
z nieukrywaną nostalgią.
-I tylko po to żeby mnie zobaczyć? Głupia...Po stokroć głupia...Będziesz teraz siedziała lata w czyśćcu.Nawet jakbyś zadzwoniła po lekarza , to tych symboli nic nie zagoi...Krew nie przestanie płynąć...
Dmuchnął mi dymem prosto w twarz.Nie przeszkadzało mi to. Ujął ją i pocałował
w usta.
Jak normalny chłopak.Tylko że przez chwilę zobaczyłam śwaitło...
-To raj , Małgorzato.To był właśnie przebłysk raju...-wyszeptał mi do ucha-I tylko dlatego chciałaś go stracić? Dla tak banalnej rzeczy ?
Skinęłam głową.To tak banalne... ...chcieć zobaczyć swojego anioła stróża.
-Głupia-zgasił papierosa o swój płaszcz. -Nie jesteś sielski-anielski... -A po jaką cholerę? Tacy pilnują zakonnic..z różnycm skutkiem-powiedział-Czujesz klimat? Świętoszek pilnujący Marlina Mansona...Z tego nic by nie wyszło...
Mimo wszystko ta wizja wydała mi się tak zabawna , że prychnęłam śmiechem.
Zupełnie jak on.
-To przynajmniej spełnisz moje życzenie , dla którego mam ochotę gnić w czyśćcu?-spytałam , zbierając w sobie odwagę. -Nie mam wyjścia.Moje sumienie nie pozwala mi odmówić-odparł , nadal patrząc w ścianę.
Co on tam widział ?!
-Zobaczysz-stwierdził , po czym niespodziewanie złapał mnie , przytulił do siebie , otworzył okno i wyskoczyliśmy w przestrzeń...
....chłód pod i nade mną.Powoli opróżniany z krwi organizm zaczynał się poddawać.
-Nie tak szybko-szepnął.Przez chwilę przycisnął mi swoją dłoń do serca.Poczułam się lepiej.
Lecieliśmy nad uśpionymi…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Shade
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…