Wróć do katalogu

Jak kochałam się z aniołem ?

Anty-aniołkowo...:>Zupełnie inna wizja zejśćia ze skrzydlatym.

Shade, opublikowano , 8 min czytania, 4,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nie był niewinny.Nie miał skrzydeł ani białej szaty.Nie był też tak bardzo niematerialny , jakby to mogło się wydawać. Siedział na moim łóżku ze splecionymi dłońmi i z iście diabelskim płomieniem w oczach. Stanęłam jak wryta.Bandażowałam jeszcze dłonie , krew nadal z nich kapała

na czysty parkiet....

Anioł uśmiechnął się jednym kącikiem ust.Myślałam że kiedy już go zobaczę , nie będzie taki jakim go widziałam swoimi oczami.Że będzie taki święty , biały , czysty , boski. Tymczasem jego oczy były czarne jak niebo za oknem i błyszczały delikatnym blaskiem gwiazd ,

które także były na niebie.

-Zleciałeś z nieba i przepełniła cię jego uroda?

Dlaczego mój głos drzał ? Prychnął krótkim śmiechem , przymykając przy tym oczy.Wstał i podszedł do mnie. Był niesamowicie wysoki. Na oko-1,90...1,92m. Gwałtownie pociągnął mnie za rękę. Dłoń miał chłodną i delikatną jak jedwab.Zdarł nią bandaże i patrzył uważnie na wyryte znaki. A krew nadal kapała

na czysty parkiet.

-Głupia-głos miał cichy , podobny do szeptu-Głupia...A myślałem że uda mi się inaczej cię wychować...

Odwrócił się i powrócił na łóżko. Gestem wskazał mi miejsce obok.

-Głupia-dodał.

Usiadłam więc obok jego czarnego płaszcza , czarnych dżinsów , czarnych glanów , czarnej koszuli i srebrnego łańcuszka z krzyżem. Obok jego długich , opadających mu za pas włosów. Zauważył że mu się przyglądam. Znowu ten ironiczny uśmiech...

-Nie masz dobrego gustu-powiedział-Ale w gruncie rzeczy wolę to jak zwiewną tunikę i puszyste skrzydełka.

Roześmiałam się i nieco rozluźniłam. Bo przecież , do cholery,

ja tylko rozmawiałam z moim aniołem stróżem powoli umierając

-Na własne życzenie-dodał.

Jak udało mi się znaleźć tą książkę ? Co mnie podkusiło żeby wziąść nóż , otworzyć ją , odnaleźć odpowiednie symbole i obliźnić moje dłonie , tym samym powoli się wykrwawiając ? Teraz to już chyba nie ważne...Nawet ból przechodzi...

-Po to cię tu właśnie trzymam , głupia kobieto-stwierdził-Bo przy mnie nie boli.Więc lepiej nie ruszaj się stąd do końca.

Anioł wyjął paczkę Malboro i zapalniczkę , po czym zapalił , zaciągnął się porządnie i popatrzył na ścianę mojego pokoju

z nieukrywaną nostalgią.

-I tylko po to żeby mnie zobaczyć? Głupia...Po stokroć głupia...Będziesz teraz siedziała lata w czyśćcu.Nawet jakbyś zadzwoniła po lekarza , to tych symboli nic nie zagoi...Krew nie przestanie płynąć...

Dmuchnął mi dymem prosto w twarz.Nie przeszkadzało mi to. Ujął ją i pocałował

w usta.

Jak normalny chłopak.Tylko że przez chwilę zobaczyłam śwaitło...

-To raj , Małgorzato.To był właśnie przebłysk raju...-wyszeptał mi do ucha-I tylko dlatego chciałaś go stracić? Dla tak banalnej rzeczy ?

Skinęłam głową.To tak banalne... ...chcieć zobaczyć swojego anioła stróża.

-Głupia-zgasił papierosa o swój płaszcz. -Nie jesteś sielski-anielski... -A po jaką cholerę? Tacy pilnują zakonnic..z różnycm skutkiem-powiedział-Czujesz klimat? Świętoszek pilnujący Marlina Mansona...Z tego nic by nie wyszło...

Mimo wszystko ta wizja wydała mi się tak zabawna , że prychnęłam śmiechem.

Zupełnie jak on.

-To przynajmniej spełnisz moje życzenie , dla którego mam ochotę gnić w czyśćcu?-spytałam , zbierając w sobie odwagę. -Nie mam wyjścia.Moje sumienie nie pozwala mi odmówić-odparł , nadal patrząc w ścianę.

Co on tam widział ?!

-Zobaczysz-stwierdził , po czym niespodziewanie złapał mnie , przytulił do siebie , otworzył okno i wyskoczyliśmy w przestrzeń...

....chłód pod i nade mną.Powoli opróżniany z krwi organizm zaczynał się poddawać.

-Nie tak szybko-szepnął.Przez chwilę przycisnął mi swoją dłoń do serca.Poczułam się lepiej.

Lecieliśmy nad uśpionymi…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych