Wróć do katalogu

Jestem pomocnikiem św. Mikołaja

Wspomnienia wiejskiego listonosza.

darenet, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Każdy dzień w mojej pracy listonosza można nazwać wyjątkowym. Spotykam wielu różnych ludzi i często jestem świadkiem niecodziennych sytuacji. Chciałbym opisać zdarzenie, które najbardziej utkwiło w mojej pamięci. Pracuję w rejonie wiejskim. Zwróciłem uwagę na to, iż w wielu domach na wsi listonosz jest pewnego rodzaju „środkiem wychowawczym”, tzn. popularne jest straszenie małych niesfornych dzieci listonoszem. Powszechnie stosuje się zdanie: „jak będziesz niegrzeczny(a) to pan listonosz cię zabierze do tej dużej torby” lub „ooo przyszedł listonosz, który zabiera niegrzeczne dzieci” albo: „ listonosz, zabierz to niedobre dziecko”. Strach małych dzieci , które na mój widok chowały się za mamę lub tatę był dla mnie bardzo przykry. Nadszedł jednak dzień, który zadecydował, iż musiałem jakoś zareagować i zmienić swój zawodowy stereotyp wśród dzieci. Była późna jesień. Od rana ciemne, ołowiane chmury szczelnie przykrywały niebo. Padał deszcz, wiał wiatr. Rejon obsługuję na motorowerze i w taką pogodę musiałem odpowiednio się ubrać. Nieprzemakalna peleryna, choć utrudniała poruszanie się jednośladem, to skutecznie chroniła mnie przed przemoknięciem. Przemierzając rejon w deszczu i chłodzie dotarłem do domu, w którym nader często stosowano środek wychowawczy w postaci listonosza. Nie zdejmując kasku z głowy wszedłem do sieni i zapukałem do drzwi. Nic. Żadnego „proszę”. Zapukałem jeszcze raz. Znowu nic. Pewnie gospodarze wyszli do obejścia. Wszedłem, by list zwykły, który dla nich miałem, położyć na stole w kuchni. W małym korytarzyku o mało nie zderzyłem się z może trzyletnim chłopczykiem. On stanął jak wryty. Patrzył na mnie szeroko otwartymi oczami, był bardzo przerażony. Ja również…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych