Konik na biegunach
"Jaźniowy" pomost
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pewnego letniego wieczoru zostałem przyparty do muru pesymizmu. Nie znajdowałem absolutnie niczego wartościowego w otaczającym mnie świecie. Bombardowany masą złych wieści, zacząłem szukać intelektualnych odskoczni. W „jaźnionym” pomoście do lat szczęśliwych w lewej półkuli mózgowej /jestem mańkutem/, odnalazłem opowieść dotyczącą konia na biegunach. Była to gawęda okraszona znakiem występującym w rzeczywistym świecie. Tym zewnętrznym synonimem rzeczywistości stały się ówczesne przepisy celne, występujące na obszarze Rzeczpospolitej. /niestety ludowej/. Pewien gentelman postanowił wysłać swemu synowi w prezencie konika, jakiego zobaczył w pewnym kraju, leżącym na zachód od Odry. Był to emigrant na wskroś europejski, znający się na rzeczy. Pani w ambasadzie zorientowała się, ze raczej sprawa przekracza jej horyzont myślowy, wobec czego nakazała konsultację w Warszawie. Pan w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil goliber
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…