Kotolandia
Relacja z pobytu w kociej kawiarni i płynące z niej same korzyści. Inspiracja Marcinem Świetlickim, Rolandem Toporem i Pawłem Sołtysem.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Z życia do Kotolandii jedzie się tramwajem, a potem odrobinę trzeba iść, w chodzie świadczącym o odpowiednim dochodzie. Tak proszę państwa, z rychłym nastaniem wiosny budzą się koty i byłem w tym miejscu, gdzie chodzą one w butach z nadzwyczajną butą. Za wódkę robił sok jabłkowy, a za kobiety, kociary. I kociło się nowe życie, pan o sumiastych wąsach rześko przeklinał, pani minę miała zniesmaczoną, lecz czworonogi zażegnywały rodzący się konflikt. Kobiety po drugiej stronie pokoju ujmowały mnie swoimi niekończącymi się zachwytami dla kocich wygibasów. Gargantuiczny wiatrak wydmuchiwał pierwsze oznaki wcale niepośledniej miłości od figlującej pary. Nienawiść tylko na krótkie momenty przemykała się po stoliku pod postacią rudej sierści i wbijała swoje ostre igiełki w naskórek. Kobieta której słuchałem, zaczęła wydawać z siebie dźwięki…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Przysiadalny
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…