List do czarnego szala
myśl i uczucie?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zastanawiam się teraz jak się czujesz, jak dawno Cię nie ma? a może jesteś ale lepiej o tym nie pamiętać, lepiej żyć tak jak żyjemy, tak by każdy dzień był tylko tym kolejnym dniem, nie zwracając uwagi na to co było i na to co mogłoby być bądź będzie. Możliwe ze tak właśnie być powinno i tak jest łatwiej, chodź by dlatego ze czym by była myśl nie będącą częścią tego co było, będzie? Czy gdy pisząc ci to nie pomyślałaś o tym co było? Zrobiłaś to i to przywołało ci wspomnienia, złe? dobre?, chyba mieszane, co bądź te które stworzyły w tobie chaotyczny pęd psujący spokój i równowagę chwili jaka żyjesz teraz. Nie wiem dlaczego to zrobiłem, nie wiem czy było to po prostu przywołane chwila obecna czy chwila wspomnienia. Lecz to było, nie myślę o tym dlaczego i jak bardzo to jest we mnie, lecz tego nie da się po prostu wymazać z pamięci, pamięci? Umyśl nie jest chyba na tyle zdolny do tego by moc pamiętać to ze po prostu się kocha. Nie chciałem być czuła się źle, by było ci przykro, byś była wściekła bądź miała jakieś wyrzuty sumienia, lecz sam zadaje sobie to pytanie, czy gdy się kocha tak by kochać i nie myśleć o tym ze się tak kocha, to czy można nie pamiętać o tym? Czy widząc twarz tej osoby której twarz widzi się każdego dnia, wieczora, czy można po prostu nie „patrzeć” na nią? Czy gdy słyszy się głos, taki sam jak głos który obudził coś w środku kiedy pierwszy raz dane było go usłyszeć, może być tak głuchym głosem? Czy uśmiech którego nie sposób opisać słowami prostymi a nawet tymi złożonymi można nie nazwać uśmiechem? Czy tak można? Czy wzrok w którym widziało się wszystko co czuło, wszystko o czym chciało się myśleć, pisać, czy ten wzrok mógłby być jedynie zwykłym ruchem oczu przemykającym bezwiednie obok ciebie? Wiem o tym ze gdy się kogoś kocha to się go szanuje i szanuje się to jak postąpił, może nie nauczyłem się szacunku do miłości, może tak właśnie jest, wybacz mi to, wiem ze twoje życie już dawno wybrało inna drogę, inne priorytety nabrały znaczenia, czas pochłonął to co czasem wstrzymywało, ze teraz ty żyjesz sama dla siebie, dla chwili ulotnych, chwili będących jedynie działaniami, schematycznym tworzeniem podstawy która ma Cię prowadzić gdzieś? Ale gdzie? Pewnie sama jeszcze nie wiesz i…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil BlackShadow
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…