Wróć do katalogu

Lokatorka na raty

O rzeczach, których nie chcemy, lecz nie potrafimy bez nich żyć.

ziux, opublikowano , 7 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ze snu wyrwał go dźwięk budzika. Przetarł oczy i spojrzał na zegarek, była 6 rano. W domu panowała zupełna cisza. Usiadł na skraju łóżka i ponownie przetarł twarz. Wiedział, że ten dzień będzie kolejną walką ze światem, wiedział, że musi dać radę. W końcu nie miał innego wyjścia. Zrzucił ubrania z krzesła poszukując dresów. Znalazł jeszcze jakiś t-shirt i zaczął się ubierać. Poszedł do przedpokoju by założyć buty i wtedy usłyszał cichy płacz. - Znowu to samo… - pomyślał i ciężko westchnął. Wszedł do drugiego pokoju i zobaczył w kącie skuloną i szlochającą Sersi. - Przejdzie ci to w końcu? – spytał najmilej jak potrafił. - Nie rozumiesz mnie… – odjęknęła przez łzy. - Rozumiem, ale nie można tak ciągle użalać się nad sobą i rozpamiętywać przeszłości. Było minęło i musimy się z tym pogodzić. Ty tego nie rozumiesz? - Wiem o tym, ale… - …ja tak nie potrafię. – powiedziała wybuchając płaczem. - Mi też jest ciężko… – odparł i przytulił ją. Pragną jej szczęścia, aby w końcu przestała cierpieć, ale wiedział, że póki jego wspomnienia nie przestaną ranić jego samego, ona nie przestanie płakać. Postał obok niej jeszcze chwilę. Stwierdził, że dziś nic jej nie pomoże, po czym wyszedł z domu by kolejny raz stawić czoła światu. Za siebie i za Sersi. Gdy wrócił po zmroku, wciąż było czuć w powietrzu gorzki smak jej łez. Nie słyszał płaczu, więc pewnie spała. Nie zajrzał do niej by jej nie zbudzić. Poszedł do siebie, rozebrał się i położył do łóżka. Zasypiając zastanawiał się ile to potrwa, kiedy w końcu oboje odetchną od bólu i żalu? Jak każdego dnia o świcie, budzik bezlitośnie przerwał sen. Rożek otworzył oczy, spojrzał przez okno na niebo. Było zaszyte deszczowymi chmurami. Zupełnie jak jego dusza. Starał się ukrywać swój nastrój, przywdziewając maskę ignorancji i sztucznego uśmiechu, lecz powoli zaczynało go to męczyć. Ta gra pozorów wobec wszystkich dusiła, choć jednocześnie dawała mu odrobinę ulgi i siły. Rozumiał, czemu taki los go spotkał, wiedział, że to jego i jej postępowania doprowadziły do sytuacji, w której znalazł się razem z Sersi. Był świadom swoich błędów, lecz wiedział, że już nie będzie mu dane ich naprawić. Żałował tego, lecz przyjmował to jako pokorę. Sersi wiedziała o tym wszystkim, ale tego nie rozumiała. Wciąż żyła swoimi marzeniami o pięknym życiu u jej boku. Widziała siebie i Rożka razem z nią, jak bawią się z dziećmi, jak wychodzą całą rodziną na spacery, jak są ze sobą szczęśliwi. Była świadoma, co straciła i jak naprawdę wygląda jej świat, ale nie była w stanie wyjść mu naprzeciw. Była pesymistką podobnie jak Rożek, lecz on był też realistą, wiedział, że musi dać radę. Znajdował w sobie siłę i upór by walczyć z losem. Choć może nie walczył w dosłownym tego słowa znaczeniu. Po prostu trwał wobec wszystkich przeciwności, pokazując, że nie da się złamać. Sersi zazdrościła mu tej siły, chciała być taki jak on. Z takim rozumieniem i prostotą widzieć świat i przyjmując to, co nam daje. Lecz nie potrafiła tak. Była cholerną romantyczką, której życie pękło zupełnie jak mydlana bańka. W jej uszach wciąż brzmiały słowa, które rozbiły ich świat na tysiąc kawałków i przebiły serce na wylot. Nadal nie potrafiła wyjść na zewnątrz. Przeszłość ciągle ją męczyła i nie pozwalała normalnie żyć. Bała się świata, który na nią czeka. Te przemyślenia przerwał głośny wybuch płaczu. Rożek instynktownie zerwał się z łóżka i w samych bokserkach pobiegł do Sersi. Zastał ją skuloną w łóżku pod kocem, całą

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych