Wróć do katalogu

"Lustro cz.1"

Jest to moje debiutanckie opowiadanie. Mam nadzieję, że zostanie pozytywnie przyjęte.

maro1983, opublikowano , 3 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„Lustro”

Mam 20 lat, i tyleż zmartwień. Kolejny rok próbuję coś z tym zrobić. Bez skutku. Lista jeszcze bardziej się wydłuża. Dzisiaj pora zacząć kolejny tydzień. Pierwszy tydzień reszty mojego życia. Podobny do tego przed nim, jak i tego po nim. Witam poranek z potwornym bólem głowy. Najpierw budzą się oczy, a po jakimś czasie leniwie włącza się mózg. Zanim zdążę wstać, nadbiega mój pies, i przyjacielsko wita mnie językiem. W ogóle, to bardzo zaskakujące stworzenie. Z sobie tylko znanych powodów uważa mnie za kogoś przyjaznego. Cóż, najwyraźniej zbyt krótko mnie zna… Przystanek. Znów to samo. Wieki czekania na autobus. Jego kierowca znów nie raczył przyjechać na czas. Rozumuje bezbłędnie. Przecież praca to bardzo poważna sprawa, tak więc nie można się spieszyć. No, przywlókł się wreszcie. Pora ruszać. W środku niewyobrażalny ścisk. Chyba cała Warszawa postanowiła jechać ze mną autobusem. Co chwila wpakowuje się jeszcze kolejny legion pasażerów. Ale nie wszystkie niespodzianki za nami. W tę dżunglę mieszają się kontrolerzy. Cała trójka. Więcej ich tam nie mieli? Nie pomni piorunujących spojrzeń gawiedzi sprawdzają nadzwyczaj skrupulatnie. I zawsze kogoś złapią. Tak już musi być. Oczywiście, tym razem pada na mnie. Rzekomo brakowało jakiejś tam pieczątki na legitymacji. Niech im będzie. Szkoda czasu na kłótnie z „kanarami”. W takich wypadkach człowiek ma zwykle trzy wyjścia. Najprościej jest wyłożyć setkę na mandat. Jednak to rozwiązanie okropnie uderza w portfel, zwłaszcza

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych